INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
Wódka jednak się na coś przydaje - przez nią nie pijam już Coli. Zaskakująco trwałe ślady zostawiło to połączenie w mojej głowie, bo takiego specyfiku nie piłem już od 3,4 miesięcy a dalej jak powącham Colę to mi jedzie wódzią.
sas (12 stycznia 2009) -
niepotrzebnie weszłam na tego linka.. teraz i moj zagłuszacz sumienia, coca cola light, jakos podejrzliwie na mnie patrzy
w trakcie wymyślania nicku (12 stycznia 2009) -
ja juz od jakiegos czasu nie pije slodzonych napojow http://xbartx.wordpress.com/2008/08/24/coca-cola-its-a-shit/
roger (12 stycznia 2009) -
to ciekawe, ja tak nie mam. za to wkurzajace jest ze kola w szklamych butelkach 0.2 wyparla kole w szklanych butelkach 0.33.
em c (12 stycznia 2009) -
ze 0.5l cole wypija sie szybciej od 0.33l
saski (12 stycznia 2009) -
Nerwica natręctw. To jest najbardziej wkurwiająca rzecz na świecie. –Eazy, 12/1/2009 13:10 tak, tak, tak
miniJoe (12 stycznia 2009) -
Nerwica natręctw. To jest najbardziej wkurwiająca rzecz na świecie.
Eazy (12 stycznia 2009) -
Jak mi ludzie na NK polecaja "szkołę WOŚP"! –szczur, 10/1/2009 21:10 Mógłby mi ktoś wyjaśnić o co chodzi w tym poście? Nie pisałem tego i nie jestem pewien, czy czasem jakieś złośliwe nie jest.
szczur (12 stycznia 2009) -
Oszalałeś sas? Grać w PESa albo Fifę na klawiaturze? 1500.100.900 Nieodpowiednie kobiety
Loot (12 stycznia 2009) -
Myślałem, że jecie te czipsy dlatego żeby cokolwiek jeść, a nie dlatego, że są dobre.
sas (11 stycznia 2009) -
–MOSTY ŁÓDŹ S.A, 11/1/2009 21:21 każdy przynosi swoją klawiaturę, najlepiej bezprzewodową, podpina do np. xboxa i kłopot z głowy
luk (11 stycznia 2009) -
ale są niedobre
MOSTY ŁÓDŹ S.A (11 stycznia 2009) -
Polecam paluszki, ręce się nie brudzą.
Lajkonik (11 stycznia 2009) -
Gracie z kumplami w PESa czy Fife, fajny wieczór, piwo i cipsy, otwieracie paczkę, jecie i wycieracie tłuste palce w chusteczki, bo nikt nie będzie biegał myć rąk przed jego meczem, ale to nic nie daje, i pad jest obrzydliwie śliski. szczególnie pierwszy kontakt z nim jest straszny.
MOSTY ŁÓDŹ S.A (11 stycznia 2009) -
Hipi, bracie mój!
Loot (11 stycznia 2009) -
a mnie denerwuje straszliwie, ze przez ten pieprzony komputer i durny FM09 tyle czasu sie marnuje
hipi (11 stycznia 2009) -
gejowskie covery wielkich dziel na youtube. Ludzie ktorzy morduja absoluty i jeszcze otrzymuja za to pochwaly w komentarzach. wpis zainspirowany: http://www.youtube.com/watch?v=Z34whanDgyQ tylko dla ludzi o mocnych nerwach nosz normalnie przyrzekam ze jakbym tego pedala spotkal na ulicy to bym go spoliczkowal
saski (11 stycznia 2009) -
–metys, 11/1/2009 15:00 dzieki!
em c (11 stycznia 2009) -
włączenie sobie telewizora, i zobaczenie na jakimś kanale końcówki filmu, który od dawna chciało się obejrzec... –turas, 10/1/2009 18:28 Gorzej jak to nie jest końcówka tylko na przykład 10 minuta, chuj wie czy się brać za oglądanie czy nie. Chłopy podrywające i proszące kelnerki do tańca na imprezie, nosz kurwa - kobita jest w pracy, ale jemu tego nie przetłumaczysz, bo cały czas powtarza "ale ja za panią zaniose, prosze się nie bać".
sas (11 stycznia 2009) -
"Pieszy to osoba znajdująca się poza pojazdem na drodze i nie wykonująca na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami. Za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej." Czyli wg przepisu, że po zejściu z roweru jesteś pieszym te 2 paragrafy cię nie dotyczą jak dla mnie.
metys (11 stycznia 2009) -
- Zatkane uszy! - Lenistwo było? Było. To będzie jeszcze raz.
Twój Stary (11 stycznia 2009) -
policjanci osmielili sie nie zgodzic, samemu tego nie wymyslilem. mi chodzi o to co powiedzialby sad, a nie to co mowi zdrowy rozsadek, bo to dwie rozne rzeczy, halo. 'prowadzic=uzywac' tez mocno naciagane, swoja droga.
em c (11 stycznia 2009) -
prowadzic = uzywac. prowadzic samochod = jazda nim (a nie pchanie) prowadzic rower = jazda na nim (nie jego niesienie) ludzie to maja problemy.
mtc (11 stycznia 2009) -
em c wyrzuć rower, będzie Cię mniej rzeczy wkurwiało. ----------------------------------------------------- do wątku: moja słaba silna wola...szczególnie po zdaniu sobie sprawy z tego, że cały dzień się przebimbało.
ver-ona (11 stycznia 2009) -
zamulony internet w akademiku, grrrrr.....
yks (11 stycznia 2009) -
ej, sa tutaj studenci/absolwenci prawa? Par 1. Kto , znajduje się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności do lat dwóch. Par 2. Kto znajdując się wstanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi po drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w par. 1 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do jednego roku. rower to jest 'inny pojazd'. przeciez to jest komplenty absurd zeby prowadzenie roweru za rame bylo traktowane tak samo jak jazda samochodem po pijaku! czy jezeli zostalbym zlapany na prowadzeniu (w sensie: spacerowaniu z) roweru, bo zdaniem policji 'prowadzilem' rower (no bo go prowadzilem, obok siebie), ale nie przyznal sie do winy i mial sprawe w sadzie, gdzie tlumaczylbym ze rower pchalem, a nie prowadzilem, to sad uznalby moja racje? powaznie pytam.
em c (11 stycznia 2009) -
wlasnie sprawdzam jak jest z prowadzniem roweru (w sensie, ze spacerowaniem trzymajac go za rame) pod wplywem alkoholu. kodeks drogowy mowi o 'prowadzeniu', nie rozrozniajac jezdzenia na o prowadzenia obok wiec zdaje sie, ze to to tez jest karalne. ale syf. ciekawe, czy niesc na ramieniu mozna.
em c (11 stycznia 2009) -
jak jest znak roweru przed przejazdem (lub sygnalizacja swietlna z narysowanym rowerem) to mozna jechac. jak jest sama sciezka, ale bez znaku, to trzeba zsiadac. a, w warszawie nie mozna jezdzic po chodnikach przed 22, a kazdy rower musi miec dwie lampki, odblask (lampka sie nie liczy jako odblask), dzownek i inne takie. lepiej profilaktycznie omijac szerokim lukiem panow policjantow i (szczegolnie) straz miejska.
em c (11 stycznia 2009) -
he, to ja już nie wiem jak to jest z tymi przejazdami scieżki rowerowej czy można czy nie, bo niby przejechałam na zielonym a i tak panowie policjanci dali mi kazanie.
wywłoka (11 stycznia 2009) -
jak kierowca wjezdza na przejazd sciezki rowerej (oznaczony, jakby ktos chcial byc bardzo upierdliwy) z klaksonem tylko po to zeby zmusic mnie do zatrzymania i wydarcia ryja na mnie, bo na pasach sie schodzi z roweru. oby nastepnym razem wymusil pierwszenstwo na lokomotywie, kutafon. ogolnie, jak ktos nie ma oczyms pojecia ale sie wymadrza na ten temat.
em c (11 stycznia 2009)