INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
tez chcialbym nigdy nie byc na nikogo wkurwiony. pistolety w sumie wymyslono po to, zeby strzelac do ludzi.
em c (16 stycznia 2009) -
Jasne że lepiej, ja też chciałbym się przez całe życie nigdzie nie spieszyć, naprawdę. Samochody w sumie wymyślono po to żeby się szybciej przetransportować z miejsca na miejsce.
sas (16 stycznia 2009) -
"coś za coś. Nie mogą wszyscy ciągle zapierdalać tak żeby w końcu ktoś na kogoś nie najechał" to moze jednak lepiej, zeby nie zapierdalali?
em c (16 stycznia 2009) -
przez to całe zapierdalanie mamy później samochody owinięte malowniczo wokół drzew albo interesująco wkomponowane w filary mostów.ja wiem.to też jest sztuka ale pewien umiar jest wskazany. –paj, 14/1/2009 21:01 najprościej w świecie mogę ci odpowiedzieć: coś za coś. Nie mogą wszyscy ciągle zapierdalać tak żeby w końcu ktoś na kogoś nie najechał. Pozatym jestem bardzo daleki od twierdzenia, że prędkość jest przyczyną większości wypadków (niedostosowanie prędkości do warunków ewentualnie). Przyczyną większości problemów na drodze jest głupota, niezdecydowanie, zarozumiałość - w takiej kolejności. Duża prędkość zamienia wyzywanie odjeżdżającej kobiety od kurw na zrobienie z niej trupa.
sas (16 stycznia 2009) -
coś mi się post porwał
la di da (15 stycznia 2009) -
kazdy porcysiak jak na prawdziwego polaka przystalo najbardziej lubi rozmawiac o tym co go wkurwia :)
o. (15 stycznia 2009) -
–la di da, 15/1/2009 20:09 identycznie mam
głupek (15 stycznia 2009) -
nie to ze wkurwiajace, bardziej 'o rany, alez ja jestem cwokiem'. kiedy pojebia ci sie daty i wylacznie z powodow swojego ogolnego nieogarniecia cos przegapisz.
em c (15 stycznia 2009) -
wkurwia mnie oglądanie faktów czy innych wydarzeń.postanawiam wtedy,że nie będę się wkurwiać i nie oglądam niczego przez tydzień,a potem przez przypadek oglądnę i zaczynam się wkurwiać,że nie orientuję się w ogóle w bieżących sprawach więc znowu oglądam przez kilka dni.i znowu się wkurwiam.
paj (15 stycznia 2009) -
>uświadamiam sobie, a gorzej jeśli ktoś mi to zrobi(a jeszcze gorzej jeśli będzie to dziewczyna) Uuuuuu...
Twój Stary (15 stycznia 2009) -
Rozkminianie: - kiedy zrozumiem jakąś zajebiście trudną, złożoną rzecz i wydaje się, że wszystkie fakty układają się w jedną jedyną logiczną całość; morale wzrasta, następuje samozachwyt, ale później, gdy ktoś zapyta cię o tą rzecz, zaczynasz mu tłumaczyć, a on(jeszcze gorzej jeśli jest to ona) podda jedną z tych twoich "logicznych" rzeczy w wątpliwość, jakiś jeden szczególik, okazuje się, że twoje teorie są kompletnie kurwa bezużyteczne i bez sensu, a ty zdajesz sobie sprawę jakim jesteś durniem i żałosnym loserem - znowu kiedy rozkminisz jakąś rzecz np. zrozumiesz na czym polega konflikt w strefie Gazy i chcesz później komuś to wytłumaczyć, a po jakimś tygodniu nic kurwa nie pamiętasz i musisz od nowa otwierać te wszystkie strony i czytać po raz kolejny te same zdania i za tydzień jest to samo - albo jak wydaje ci się że coś wiesz na dany temat i chcesz komuś o tym opowiedzieć, ale po wydaleniu z siebie kilku pierwszych słów, pojmujesz że chuja warta jest ta twoja rozkmina, która rozsypuje się z bylejakiego powodu i najlepiej by było żebyś nie otwierał ust - żal mi siebie wtedy - i jeszcze kiedy znajdę błąd w książce, skreślę go, po długim namyśle napiszę nową, poprawną wersję, a za 15 sekund kurwa uświadamiam sobie, a gorzej jeśli ktoś mi to zrobi(a jeszcze gorzej jeśli będzie to dziewczyna), że to nie był żaden błąd do cholery PS. wkurwia mnie ale tak raczej średnio, że nie ma wątku pt. "10000 średnio-wkurwiających rzeczy", gdzie znajdowałaby się połowa postów z tego wątku i ten wpis też dla ścisłośći.
la di da (15 stycznia 2009) -
przez to całe zapierdalanie mamy później samochody owinięte malowniczo wokół drzew albo interesująco wkomponowane w filary mostów.ja wiem.to też jest sztuka ale pewien umiar jest wskazany.
paj (14 stycznia 2009) -
–glootech, 14/1/2009 09:21 wlasnie. jak ostatnio mowilam o tym koledze, to powiedzial ze po necie hula od jakiegoś czasu reklama oparta na tym motywie. ale jej nie widzialam
ag (14 stycznia 2009) -
... dlatego gdyż lubię zapierdalać
ender (14 stycznia 2009) -
Co do tego śpieszenia się, to wkurwia mnie to, że praktycznie każda starsza osoba z jaką się jedzie samochodem na widok zapierdalającego kolesia(najczęściej na autostradzie) mówi: "O Jezu, jaki wariat, gdzie mu się tak spieszy", otóż kurwa wyobraźcie sobie ludzie, że czasami się człowiekowi kurwa spieszy(serio serio) i wypada zapierdalać, zwłaszcza jak autostrada pustawa, prosta i pogoda jak marzenie, w sumie po to wymyślono samochody - żeby zapierdalać.
sas (14 stycznia 2009) -
Zawsze się zastanawiałem, co zrobiłby jebany tłum, gdyby te schody nagle się zatrzymały. Utkneliby? Zaczeli panikować? No naprawdę. Ja tam śmigam po ruchomych schodach zazwyczaj też, bo po prostu szkoda mi czasu. –glootech, 14/1/2009 09:21 tłum pewnie by się zabił. no naprawdę. ja tam wjeżdżam po ruchomych schodach, bo nie chce mi się łazić. poza tym obok często są zwykłe dla tych gorliwych jak glootech.
urażony (14 stycznia 2009) -
przypomniało mi się co mnie wkurwia. jak jakieś tępe chuje w akademiku słuchają techno o 1 w nocy!
katarzyna (14 stycznia 2009) -
–zebowa wróżka, 14/1/2009 12:58 szczerze mowiac, nie, w ogole. co oczywiscie jest typowa odpowiedzia osoby, ktora powinna sie czuc, jak przed lustrem. zdecydowana wiekszosc osob wpisujacych sie pod regularnymi nickami jakos szczegolna zlosliwoscia nie epatuje, natomiast polowa wpisow pochodzi od anonimow ktorzy musza podzielic sie ze swiatem swoim "wypierdal/chuj/ale cie kurwa nie ma", i syfnie sie robi.
em c (14 stycznia 2009) -
ale wy wszyscy jestescie tej
arturo (14 stycznia 2009) -
>wszechwiedzace szczeniaki co gowno wiedza!!! a nie smutni kolesie, którym nic nie wychodzi? –em c, 14/1/2009 12:38 dorzucmy jeszcze do kotła pare kompleksów, poczucie wyzszosci nad innymi i wyjdzie nam szczeniak który sadzi ze jest fajny jak powie cos na nie/autorowi nowego postu powie ze jest bez sensu a gdy dziewczyna sie udzieli to mysli 5 min jakby tu inteligentnie dopierdolić nie czyjesz sie jak przed lustrem?
zebowa wróżka (14 stycznia 2009) -
>wszechwiedzace szczeniaki co gowno wiedza!!! a nie smutni kolesie, którym nic nie wychodzi?
em c (14 stycznia 2009) -
mnie wkurwia te forum DNO jak kazde forum!!! i wszechwiedzace szczeniaki co gowno wiedza!!!
aaaaaaaa (14 stycznia 2009) -
> –MOSTY ŁÓDŹ S.A, 14/1/2009 09:12 no, właśnie nie. jest pewien zwyczaj niepisany dzięki któremu osoby z jakichkolwiek względów nie chcące wjeżdżać po tych schodach mogą po nich wejść. zachowanie ludzi w poznaniu, czy innych miastach pl to uniemożliwia. raz, że jest to ograniczenie możliwości, dwa, że nie każdy ma ochotę pizgać w tłumie z tłumem, trzy, że dla osoby spieszącej się nie ma czegoś takiego jak "następny autobus", cztery, że nawet te 30s lepiej przeznaczyć na coś innego niż stanie w kurwa tłumie; często takich "30s", na które szkoda czasu, po drodze jest więcej. i pewnie wiele innych, ale nie wszyscy w naszym kraju o tym wiedzą, nie mówiąc już o tym, że o tym pomyślą, czy na to wpadną. nie wiem skąd wziął się ten zwyczaj, ale w takim londynie można niekiedy zaoszczędzić sporo czasu, bo ruchome schody w metrze bywają długie i dużo ich. > –glootech, 14/1/2009 09:21 hehe, ciekawe, konsternacja na pewno. a gdyby jeszcze zgasło światło..
jajko (14 stycznia 2009) -
tak, faktycznie, 30s na plus to potworna oszczędność. spóźnisz się na autobus? za 5 min jedzie następy. gdyby się zatrzymały, przestałyby być ruchomymi i normalnie wyszlibyśmy po nich, jak po normalnych schodach.
MOSTY ŁÓDŹ S.A (14 stycznia 2009) -
schody ruchome są do wyjeżdżania, nie wychodzenia, so stfu –MOSTY ŁÓDŹ S.A, 14/1/2009 09:12 Zawsze się zastanawiałem, co zrobiłby jebany tłum, gdyby te schody nagle się zatrzymały. Utkneliby? Zaczeli panikować? No naprawdę. Ja tam śmigam po ruchomych schodach zazwyczaj też, bo po prostu szkoda mi czasu.
glootech (14 stycznia 2009) -
schody ruchome są do wyjeżdżania, nie wychodzenia, so stfu
MOSTY ŁÓDŹ S.A (14 stycznia 2009) -
–zewsi, 13/1/2009 10:54 kurwa. w poznaniu normą jest zajebywanie całej szerokości ruchomych schodów. mnie to wkurwia szczególnie, bo lubię popierdalać ruchomymi schodami. dodam, że, ale to już naprawdę mam ochotę jebnąć w ryj, wkurwia mnie, kiedy jest tłok w środku komunikacji miejskiej, ja mam wygodną miejscówkę (stojącą oczywiście), jadę sobie na luzie mimo ścisku, a ktoś wsiada na którymś z kolejnych przystanków i chce skasować bilet. niby jeszcze nic. ale mówi to swoje jebane "przepraszam", ja kulturalnie robię miejsce żeby mógł skasować bilet, skurwiel kasuje i zostaje w tym przeze mnie zrobionym miejscu. a ja, kurwa, zostaję na tej jednej nodze, wygięty najczęściej, albo w pozycji "na baczność" pod kątem <90 stopni do podłogi. nie powiem przecież "sorry, wrócisz na swoje miejsce?" albo "spierdalaj stąd, to moje miejsce". chuj.
jajko (14 stycznia 2009) -
–szczur, 13/1/2009 13:59 –szczur ver. 2.0.1, 13/1/2009 17:15 nie mogę powiedzieć, że się o to nie prosiłem.
szczur (13 stycznia 2009) -
czkawka.
wywłoka (13 stycznia 2009) -
czarna magia :) heh. wkurzajace jest poczucie zblizajacego sie konca, ktory nie moze nastapic od kilku dni.
w trakcie wymyślania nicku (13 stycznia 2009)