INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
–paj, 28/6/2009 18:08 może zabierz się za fizykę, zanim zaczniesz zadawać pytania, na które odpowiedź już dawno jest.
dzieciak (zauważyłem, że nie muszę się logować za każdym razem, a wy?) (28 czerwca 2009) -
tasmowa produkcja magistrow tez wkurwia. teraz bez wiekszego wysilku kazdy debil moze miec wyzsze wyksztalcenie. –roger, 28/6/2009 16:14 wiadomo pełno takich debili na marketingu zarządzaniu administracji pedagogice, jednak nie miałabym nic przeciwko temu aby chociaż raz mnie też potraktowano taśmowo na tych studiach, 10 minut i po sprawie piąteczka na dyplomie
jęczybuła (28 czerwca 2009) -
paj, weź się zamknij.
szczur (28 czerwca 2009) -
jak gwaltownych? 2 stopnie przez 100 lat? pokaz mi taki okres
arturo (28 czerwca 2009) -
oj wnerwia niesłychanie jak nie można ustawić temperatury wody z kranu w wannie. W sensie jak się ustawi ciepłą to szybko robi się za gorąca, a jak się trochę zmniejszy na zimną to po pół minuty jest lodowata :/ tak! to chyba największy mój ból ostatnich tygodni i przy okazji wielka zagadka: czemu sie nie da ustawić? aha, pytanie: jeżeli człowiek emitując CO2 do atmosfery powoduje ocieplenie klimatu, to czy jeżeli zniwelowalibyśmy to zjawisko do minimum nie doszłoby do nagłego ochłodzenia klimatu? przecież w historii już dochodziło do gwałtownych zmian klimatycznych na długo przed rewolucją przemysłową.
paj (28 czerwca 2009) -
tasmowa produkcja magistrow tez wkurwia. teraz bez wiekszego wysilku kazdy debil moze miec wyzsze wyksztalcenie.
roger (28 czerwca 2009) -
oj wnerwia niesłychanie jak nie można ustawić temperatury wody z kranu w wannie. W sensie jak się ustawi ciepłą to szybko robi się za gorąca, a jak się trochę zmniejszy na zimną to po pół minuty jest lodowata :/ a wkurwia jak się ma obronę w przyszłym tygodniu i nie ma się pojęcia z jakiego zakresu bedą pytać, a dodam że egz trwa godzinę..
jęczybuła (28 czerwca 2009) -
ale moje nogi już nie
17 (28 czerwca 2009) -
siedemnastka, ciii, bo babcia też Ci kieszonkowe obetnie, krótkie spodnie rules.
luk (28 czerwca 2009) -
że ze względów estetycznych nie noszę już krótkich spodenek że mi łachecki przy kiblu majstrował i ten się teraz gibie na boki. ha
17 (28 czerwca 2009) -
jak jesz przed snem cholernie zimnego arbuza i rano budzisz się z bólem gardła i w ogóle z bólem wszystkiego. no i pogoda... kurwa, rok temu pamiętam, że już od maja grzało równo i mówilo się "noo, teraz to lato jest w maju - czerwcu i w połowie lipca, potem już jesień". coś w tym roku przegapiłem? mamy ostatnie dni czerwca, a ja tylko raz bylem w krótkich spodniach.
turas (28 czerwca 2009) -
paj?
arturo (28 czerwca 2009) -
jacko's dead fail
smelcome (28 czerwca 2009) -
wybaczam, przynajmniej miałeś dosyć taktu, żeby nie żartować z jacko w dniu jego śmierci –szczur, 27/6/2009 21:09 a zebys wiedzial! na szczescie dla mnie duzo taktu to miec nie musialem, informacja o jego smierci obiegla internet na ile, 10 minut przed polnoca czasu polskiego?
em c (28 czerwca 2009) -
przeceniacie wpływ człowieka na klimat ziemi. niestety propaganda ekoterrorystów nadal działa.
paj (28 czerwca 2009) -
wybaczam, przynajmniej miałeś dosyć taktu, żeby nie żartować z jacko w dniu jego śmierci
szczur (27 czerwca 2009) -
dzieki wszystkim za heroiczne wstrzymywanie waszych bakow - udalo sie, wieczor mamy uroczy! najmocniej przepraszam za swoje poczucie humoru.
em c (27 czerwca 2009) -
zacznijcie sortowac smieci i nie emitowac tlenkow wegla do atmosfery a pogoda wroci do swych zajec o tej porze roku
arturo (27 czerwca 2009) -
informuję, że w Norwegii obecnie jest dużo lepsza pogoda. ponoć bardzo ciepło. co się wyrabia z tym klimatem?
paj (27 czerwca 2009) -
racja, pogoda mnie juz wkurwia, czlowiek przeczekuje wiekszosc roku, czeka na te pare tygodni slonecznych dni, wspomaganie produkcji endorfin a tu co? (podziwiam takich Norwegow np. chociaz nie, zaraz, u nich wielu ma kase na to zeby sobie wyjechac na wakacje na Seszele np.) do komarow dopisze muchy, a moze juz byly
muzyn (27 czerwca 2009) -
>zakonczony nieudana proba ucieczki, pieszym poscigiem policjanta za mna (lol) i 100-zlotowym mandatem ej, ale to i tak chyba nie az tak zle? myslalem ze ucieczka kwalifikuje sie do czynnego stawiania oporu czy innego paragrafu za ktory staje sie przed sadem. pogoda! nie o takie lato walczylismy, juz nie wspominajac po powodzi na poludniu. co sie wyrabia?
em c (27 czerwca 2009) -
elo, ostatni miesiac. 28 maja incydent z 997 zakonczony nieudana proba ucieczki, pieszym poscigiem policjanta za mna (lol) i 100-zlotowym mandatem. nastepnego dnia proba skrojenia mnie przez poznanskich dresow zakonczona cale szczescie udana proba ucieczki. w miedyczasie milion niepotrzebnych bezsensownych wizyt w dziekanacie powodowanych tym, ze kazda pracowniczka dziekanatu mowi co innego, poza tym wkurwiajace jest to, ze we wtorek mam obrone pracy, a jeszcze w ogole nie zaczalem ogarniac tego tematu, a dodatkowo niedawno dopiero skonczylem pic alkohol i zaraz ide na koncert formacji thief. dorzuce jeszcze fakt, ze wkurwia mnie niezmiernie biurokracja panujaca na uczelni. i dodam jeszcze, ze poznanski festival malta to jedna wielka prowizorka (mowie to nie jako widz, ale jako osoba uczestniczaca w organizacji). podsumowujac: stycznosc z roznymi instytucjami panstwowymi polaczona z alkoholem = jestem hardkorem. pozdro 600.
e.agent (26 czerwca 2009) -
logowanie razem z predkoscia dzialania porcysa. moze nie 500 na swiecie ale zdarzylem zapomniec co chcialem napisac, haha. wpis powyzszy dobry, w ogole maksymalnie wysilone oh-jacy-jestemsy-sprytni zabawy jezykowe. nie jestescie sprytni, jestescie chujowi.
em c (10 czerwca 2009) -
jak ktoś w komentarzu pod artykułem o polityce używa (dla podkreślenia swojej spostrzegawczości pewnie) zaznacza wielkimi literami, że zauważył w jakimś słowie PO. Koronny przykład: Re: Etatowy mierny pisarzu PO-stów, palikota wibratorem odwracać nauczyli cię PO-prawnie twoi PO-st komunistyczni mentorzy. PO-ziom twych wynaturzonych komów obnaża jednoznacznie twoją osobowość i PO-chodzenie. Dno ,to dla ciebie łagodne PO-równanie, ty niedorobie wynurzasz się z mułu, dwa metry PO-d dnem, PO-kwiczysz, chrum-chrum PO-czynisz , 50groszy zaliczysz, ogonkiem zakręcisz i tak do następnego komu. PO-d innym zmienionym nickiem. Biedny, głupi człowieczku o PO-żółkłych nieleczonych kłach. wiadomo, że 99% komentarzy nadaje sie do tego wątku, ale ten jest przekroczeniem wszelkich granic. musiałem się z kimś podzielić, sorry.
berg (10 czerwca 2009) -
jak ci ochroniarz zaslania gwiazdora na koncercie!
zbulwersowany (6 maja 2009) -
a dokladniej KOMARZYCE! pijawki jedne
pantera (6 maja 2009) -
KOMARY!
em c (5 maja 2009) -
Z reguły pogoda działa mi trochę na nerwy. Jednak mało co wkurwia mnie tak, jak wiatr. Szczególnie kiedy przemierzam jakąś trasę i wieje mi w oczy, po czym wracam tą samą drogą, więc powinno mi wiać w plecy...ale nie. W drugą stronę też wieje w oczy, a mnie szlag trafia, bo to już jest jednak jest złośliwość.
jęczybuła (5 maja 2009) -
to pomyśl jak spadlyby ceny bananow, gdyby moda na takową grype zawitala.
pantera (28 kwietnia 2009) -
a mnie bardzo bawi, dzis mam zamiar zjesc duzo wieprzowiny na jej czesc. najfajniejsze jest to ze nawet w potencjalnych pandemiach obowiazuja rozne mody i ukladziki i jak sie okazalo ptasia grypa na ktora wszyscy mielismy umrzec jest stracila swoj powab, nie jest juz hip, i juz na nia nie umrzemy. mam tylko nadzieje ze nikt nie wpadnie na promowanie grypy bananowej, tego bym nie przezyl. o, ale wkurwiaja mnie ceny bananow.
em c (28 kwietnia 2009)