INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
ja sprawdzam tylko keczupu. zawsze ma taką zaschniętą dziurę to sprawdzam i musztrady. musztarda ma zawsze wode w sobie
smrs (6 lipca 2009) -
>wystarczy date waznosci sprawdzic:) rano!? zreszta, nie tylko rano. kazda osoba ktora przed wlaniem mleka do kawy sprawdza date waznosci na kartonie jest gleboko w sercu faszysta i biurokrata. >co gorsze, nie mozna tego wyminac, bo wlecze sie taki za ta swoja panna tempem zolwia. hahahaha! wiesz dlaczego chodza tak wolno? bo sa ciezko zdepresjonowani tym, ze spedzaja wolny czas w sklepie z damska odzieza i tlumaczeniem sobie dlaczego tam sa i czy jest warto. dziewczyny, nie zabierajcie swoich partnerow na zakupy. nigdy.
em c (6 lipca 2009) -
czyżbyś nie miała takiego typa, który się za tobą wlecze? ;]
dzieciak (5 lipca 2009) -
czepiasz się
smrs (5 lipca 2009) -
kiedy zamiast mleka z kartonu wypadaja jakies gluty i trzeba nowa kawe robic. naprawde strasznie mnie to wkurwia. –em c, 5/7/2009 18:47 wystarczy date waznosci sprawdzic:) faceci w sklepach z odzieza damska, obijajacy sie o wieszaki i robiacy sztuczny tlum przed przymierzalniami. co gorsze, nie mozna tego wyminac, bo wlecze sie taki za ta swoja panna tempem zolwia.
sivi (5 lipca 2009) -
Jak już będę staruszkiem, to będę siadał obok takich młodzieńców i głośno (jakbym sam niedosłyszał) będę mówił: masz tu chłopcze tę maść na opuchnięte jądra, mi pomogła! –bazanba, 5/7/2009 20:55 Pomysł dobry, ale czy mi, jako przyszłej staruszce będzie wypadało powiedzieć coś takiego.. Póki co radzę sobie łokciami :>
jbuła (5 lipca 2009) -
kto nie skacze jest pedałem hop hop hop
- (5 lipca 2009) -
kto nie skacze jest pedałem hop hop hop
- (5 lipca 2009) -
–magister jęczybuła, 4/7/2009 19:34 Jak już będę staruszkiem, to będę siadał obok takich młodzieńców i głośno (jakbym sam niedosłyszał) będę mówił: masz tu chłopcze tę maść na opuchnięte jądra, mi pomogła!
bazanba (5 lipca 2009) -
Najśmieszniejsze są jednostki pogujące do muzyki Myslovitz (itp.) i licealnych kapel "garażowych", których członkowie ubierają sie jak metale, a grają cover "Anarchii" z '39 i pół'. Poza tym rozwala mnie, jak ktoś się obraża na śmierć, gdy na koncercie na niego wdepniesz. No sorry, to nie loża w teatrze.
nawiedzona (5 lipca 2009) -
niby nikt nie zmusza ale źle sie czuje kiedy stoje jako jedna z nielicznych i nie skacze,czuje wtedy presje.. lecz i tak nie zamierzam skakac! jestem wzrokowcem i wole patrzec na to co sie dzieje na scenie niż dostawac zadyszki, zreszta gdybym skakała na pewno czułabym sie i wygladala jak idiotka..
aleksandra (5 lipca 2009) -
ale do skakania przeciez nikt nie zmusza? mnie denerwuje kiedy ktos obok stara sie rozkrecic pogo czy inne takie. kiedy zamiast mleka z kartonu wypadaja jakies gluty i trzeba nowa kawe robic. naprawde strasznie mnie to wkurwia.
em c (5 lipca 2009) -
zwyczaj podskakiwania do góry na koncertach.. lubie koncerty, ale nie lubie skakać!
aleksandra (5 lipca 2009) -
regulamin pkp. bardziej niezrozumiałego tworu nikomu nie udało się napisać. A promocje pkp intercity są napisane w taki sposób, by jak najbardziej do nich zniechęcić, a rozumieją je jedynie ludzie kolei. i jak tu tanio podróżować? na marginesie - kiedyś kupowałem bilet u konduktora. bilet z przesiadką z przewozów regionalnych w pośpiecha. no i konduktor wyliczał mi cene przez pół godziny.
dzieciak (5 lipca 2009) -
życie jest suuper, po co w ogóle ten wątek. –szczur, 18/2/2009 00:08
metys (5 lipca 2009) -
jak autobus stoi na światłach i nie ma przewiewu. aż się chce krzyknąć "jedź kurwa, gorąco!"
turas (5 lipca 2009) -
>kupuja nowy ram? no ale czasami nie mozesz kupic tak z miejsca. no chyba, ze to tylko ja tak mam, ze jak mi ram siada to nie lece od razu do sklepu po nowy.
Low (4 lipca 2009) -
u mnie na osiedlu ktoś z administracji wspaniałomyślnie zlikwidował wszystkie ławki i murki, zostawiając jedną, jedyną pod moim oknem i teraz okoliczne penerstwo się regularnie tam zjeżdża i pluje, rozbija butelki, rzuca pety, sika po ścianie (tam ludzie mają okna, czy oni tego nie czują?)na szczęście mieszkam na 4 piętrze i nie dosięgają mnie kamienie miotane od czasu do czasu
mailman (4 lipca 2009) -
pewne grupy rowerzystów: - jezdzacy w sluchawkach ^po glownych drogach w miescie^ srodkiem pasa - nie uwazajacy w szkole na tej lekcji fizyki o zderzeniu kul bilardowych (probujacy wymusic na mnie pierwszenstwo)
kierowca autobusu (4 lipca 2009) -
no ale przecież to jest norma i co to ma wspólnego z pksami..ja to już widywałam panów w wieku coś koło pięćdziesiątki smarkających (!) na chodnik. Nie wkurza mnie to jednak, budzi rozbawienie raczej.. Zdecydowanie gorsze i groźniejsze są psie kupy na chodnikach. Powinno się nimi rzucać w okna właścicieli :P
jęczybuła (4 lipca 2009) -
mnie wkurwia, że mi siadł ram w komputerze i nie moge sobie nawet filmu obejrzeć do kolacji. zastanawia mnie tylko, co w takiej sytuacji robią ludzie, którzy nie uznają fizycznych nośników? radio? żyletka? desperackie sluchanie tego co sie ostalo na mp3ce? –Low, 4/7/2009 18:44 kupuja nowy ram? zaraz, sa ludzie ktorzy nie uznaja fizycznych nosnikow? o rany, przegapilem stopien w ewolucji czlowieka! brawo jeczybylo! kiedy czlowiek zatrzymuje sie w lesie zeby skorzystac z wyimaginowanej toalety i z miejsca dopada go mniej wiecej milion komarow.
em c (4 lipca 2009) -
Nigdy nie widzieliście, jak koleś stoi i nagle pochyla się lekko, otwiera usta, puszcza tzw. "lemę", po czym podnosi głowę z błogością w oczach, udając, że już nie pamięta, co zrobił? I oczywiście nie pomyśli takie stworzenie, że chodnikiem, na którym pozostała jego ślina, przechodzi mnóstwo ludzi, któryh po prostu brzydzi cudze DNA przed oczyma wymieszane z piaskiem, pyłem, kurzem i wszystkim innym, co na ziemi...
nawiedzona (4 lipca 2009) -
jak to plują? W zasadzie nie powinnam narzekać, bo była chociaż klimatyzacja..
jęczybuła (4 lipca 2009) -
A możecie mi powiedzieć, czemu kolesie plują na PKSach? Fuj.
nawiedzona (4 lipca 2009) -
na wstępie dziękuję za pozdownienia. natomiast co się tyczy tematu to wyjątkowo denerwują sytuacje związane z podróżowaniem pksami. Gdy w pocie czoła usiłuję władować swój megaciężki plecak do bagażnika, wypadają przy tym inne torby, pot zalewa mi oczy a spasiony kierowca stoi obok, przygląda się i palcem nie kiwnie żeby pomóc, to jedyne na co mam ochotę to wymierzyć solidny cios w nos.. gdy w końcu usadowię się w abusie, a obok siada jakiś koleś, którego rozkraczone nogi zdecydowanie wkraczają w moją przestrzeń osobistą to już mam normalnie czerwono przed oczami, ale oczywiście zamiast coś powowiedzieć to próbuję się przykleić na ile się da do szyby :/ ja nie wiem czy naprawdę penisy wymagają rozsiadania się w takich rozkrokach i czy tych kolan bliżej siebie nie można trzymać...nie wiem nie wiem, a już nie pierwszy raz mi się to zdarza..
magister jęczybuła (4 lipca 2009) -
spotifylol
luk (4 lipca 2009) -
>pewnie juz bylo, ale warto powtorzyc: przeklinajace kobiety! nie no wiadomo, ze laski do garów i zamknąć mordy. a czarni na asfalt. a drewno do lasu. mnie wkurwia, że mi siadł ram w komputerze i nie moge sobie nawet filmu obejrzeć do kolacji. zastanawia mnie tylko, co w takiej sytuacji robią ludzie, którzy nie uznają fizycznych nośników? radio? żyletka? desperackie sluchanie tego co sie ostalo na mp3ce?
Low (4 lipca 2009) -
Wkurw wakacyjny: jak ktoś mówi, że jedzie "NA" Chorwację. jak to brzmi w ogóle?
na słowację! (4 lipca 2009) -
e tam, mi bardzo podoba sie dysonans poznawczy kiedy widze jak urocze subtelne i delikatne dziewcze nagle puszcza wiazanke godna zolnierza zawodowego.
em c (3 lipca 2009) -
ja ostatnio słyszałam od kolegi, że ładne dziewczyny dziwnie wyglądają przeklinając :|
eight (3 lipca 2009)