INNE - FORUM

100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie

17 września 2007

Dawać dziatwa.

100- jebane emotikony

juhu
  • przestancie pieprzyc o miesie i powiedzcie mi gdzie posialem odtwarzacz mp3.
    em c (15 lipca 2009)
  • nie chce mi się wierzyć, że dziecko nie jedzące mięsa, mleka, ryb i jaj prawidłowo się rozwinie. dorosły moze se już nie jeść, ale nierozwinięty w pełni człowiek nie może sie obejść bez tych aminokwasów - rodzice, którzy nie dają dzieciom mięsa krzywdzą je. –dzieciak, 15/7/2009 11:26 Święte słowa. Moja siostra nie spożywa mięsa, ryb, mleka i jajek do 15 lat chyba, ale mężowi i dzieciakom smaży schabowe i inne dania mięsne jak przystało na prawdziwą panią domu. w dodatku udaje jej się dobrze wszystko przyprawić, mimo że nigdy nie kosztuje mięsa kt gotuje..
    jęczybuła (15 lipca 2009)
  • nie nie, ale ja nie "pichce" sobie brokułów pod schabowy, ni nie mam ochoty zapierdalać nad schabowymi by nie smakowały jak schabowe i nie miały konsystencji schabowego. co do przyprawiania to polecam kupić sobie marchewke i kilo schaba, przyrządzić bez przypraw i zobaczyć co będzie smakowało lepiej. smacznego. a, i nie kwalifikuje się na wegetarianina. nie to by mnie to martwiło. bycie wegetarianinem brzmi jakbym wystawał pod mięsnymi i odpędzał ludzi.
    Low (15 lipca 2009)
  • żena w chuj
    z tą wegą (15 lipca 2009)
  • trochę nie ogarniam, że komuś się chce doprawiać brokuły tak, żeby smakowały jak schabowy, a nie chce im się upichcić schabu tak, żeby nie był włóknisty
    c-u (15 lipca 2009)
  • w końcu mięso to w 80% przyprawy tak czy srak. ogółem nie wiem, nie mieści mi się. –Low, 15/7/2009 01:13 stary oszukali cie w mięsnym
    Agent Tnega (15 lipca 2009)
  • http://www.youtube.com/watch?v=vaADMocru_Y tu macie jak zrobic weganskie ciasto :)
    muzyn (15 lipca 2009)
  • a mnie wkurwiają głupi wegetarianie, także ci niezdecydowani, bo są przez nich problemy, ci lansujący się, również ci - ja jebie - zwalczający, np. mięsożerców. czyli nic takiego, każdy człowiek tego typu mnie wkurwia, obojętnie co by nie robił. i wkurwia mnie, że wegetarianizm urasta wręcz do rangi ideologii niekiedy. i w ogóle mnie wkurwia ekstremizm wszelakiej maści. brachol mojego kolegi wpierdolił kiedyś kotleta sojowego, bo myślał, że to ciastko.
    jajko (15 lipca 2009)
  • poza tym, wegetarianie jedza jajka i piją mleko, więc chyba nie do konca wiesz z czym walczysz.
    Low (15 lipca 2009)
  • >mimo wszystko nie potrafię ogarnąć mym małym rozumkiem niechęci do chrupiącej skórki kurczaka... patrząc na drugie sformułowanie w takim stylu pod rząd jakoś mnie to nie dziwi.
    Low (15 lipca 2009)
  • no fakt, znam kilku wegetarian, nawet żarcie z green waya mi smakuje, tylko nie chce mi się wierzyć, że dziecko nie jedzące mięsa, mleka, ryb i jaj prawidłowo się rozwinie. dorosły moze se już nie jeść, ale nierozwinięty w pełni człowiek nie może sie obejść bez tych aminokwasów - rodzice, którzy nie dają dzieciom mięsa krzywdzą je. dorosłemu nie zaszkodzi brak mięsa, mimo wszystko nie potrafię ogarnąć mym małym rozumkiem niechęci do chrupiącej skórki kurczaka...
    dzieciak (15 lipca 2009)
  • dzieciak - inzynier, biolog, znawca muzyki. prawdziwy czlowiek renesansu
    osiem (15 lipca 2009)
  • > więc gadanie, ze człowiek nie potrzebuje mięsa to moim skromnym zdaniem czysty idiotyzm to nie jest idiotyzm. to jest prawda. wystarczy nabiał. choć z tego co mi wiadomo wegańscy dewianci pijący mleko sojowe, też żyją, chociaż nie wiem jakim sposobem.
    krzesło (15 lipca 2009)
  • nie no wiadomix, dlatego wszyscy wegetarianie już nie żyją.
    Low (15 lipca 2009)
  • o ile wiem do prawidłowego funkcjonowania potrzebujemy określonego zestawu aminokwasów, które służą do budowy białek, a te z kolei - jakby nie było - są podstawowym składnikiem naszych organizmów. z tego co wiem roślinki nie zapewniają nam całego zestawu aminokwasów ponieważ do białek budujących tkanki roślinne te aminokwasy nie są potrzebne. jedząc zatem rośliny pozbawiamy się budulca naszych białek. ktoś zaraz być może o krowach czy innych koniach, które też nie jedzą mięsa. nieprawda - roślinożercy mają w układzie trawiennym żyjątka, które rozkładają im celuloze, a ginąc, dostarczają im odpowiednich aminokwasów. więc gadanie, ze człowiek nie potrzebuje mięsa to moim skromnym zdaniem czysty idiotyzm. zresztą ze względów hmm smakowych nie mam pojęcia dlaczego ktoś mógłby się pozbawiać przyjemności zjedzenia karkóweczki, dobrze rozbitej i ładnie zgrillowanej...
    dzieciak (15 lipca 2009)
  • ludzie z własnej woli rezygnujący ze schabowych, karkówki i flaczków to konfidenci! co do jednego! PKU! (plus post nad moim vs pierwszy post tego wątku)
    c-u (15 lipca 2009)
  • osiem: rodzina farmaceutów i dużo wegetarian więc wiem ;D jedynie co trzeba uzupełniać na bieżąco to witamina B12. zresztą dania wegetariańskie są zajebiście smaczne ;D i nigdy mnie nie wkurwiły :D nawet ciasto marchewkowe jest bardziej dekadenckie od schaba... po prostu mięso mi nie smakuje i nie ze względów ideologicznych. Low: ja np. mam tak, że odrzuca mnie smak bulionu na bazie kurczaka czy innego mięsa. blehhhhh...
    Buczo (15 lipca 2009)
  • "ledwo zyc" nie z tesknoty za miesem, to rzeczywiscie idiotyczny pomysl, az takim matolem nie jestem, prosze. Po prostu, czlowiek potrzebuje paru rzeczy, zeby funkcjonowac. Niektore sa w miesie. Jesli sie je po prostu przestanie przyjmowac, nie zastepujac ich jednoczesnie czyms innym, mozna sie rozchorowac. Anemia na przyklad.
    osiem (15 lipca 2009)
  • >wkurwiają mnie osoby, które szukają np. "kotletów sojowych a'la schabowy"... totalnie, totalnie się zgadzam. ja nie jem mięsa bo mnie wkurwia jego włóknistośc i jakoś żyję. nie wiem jak można "ledwo żyć" po prostu nie jedząc mięsa. kotlety z brokułów można sobie zrobić i doprawić tak by smakowały jak mięso. w końcu mięso to w 80% przyprawy tak czy srak. ogółem nie wiem, nie mieści mi się.
    Low (15 lipca 2009)
  • Twoj organizm to toleruje, Buczo? Pytam, bo sam probowalem, ale po czterech miesiacach ledwo zylem. Nie chce nikogo zniechecac, to moja wina. Wygladalo to mniej wiecej tak: ojej biedne zwierzatka, to okrutne, nie jem miesa i po prostu wyeliminowalem je z diety, nie dajac nic wzamian, wiec nie dziwota. W kazdym razie gratuluje.
    osiem (15 lipca 2009)
  • lans na wegetarianizm, też jest wkurwiający. ja nie jadam od 11 roku życia i wkurwiają mnie osoby, które szukają np. "kotletów sojowych a'la schabowy"...
    Buczo (15 lipca 2009)
  • Mnie wkurwia jak ludzie używają liczby mnogiej, kiedy chodzi o liczbę pojedynczą. Same mięso, te rondo, no kurwa, nauczcie się mówić po polsku.
    glootech (14 lipca 2009)
  • lans na wegetarianizm mocny kandydat otm
    lol (14 lipca 2009)
  • kiedy idę do znajomych, zaglądam do lodówki i mają same mięso, a dla mnie nic nie ma. albo kiedy brak w pobliżu wegetariańskich stołówek. albo jak idę do sklepu i na półce gdzie powinny stać produkty wegetariańskie ktoś przełożył pasztet prochowicki. wkurwia mnie słowo "audiofilskie".
    Buczo (14 lipca 2009)
  • Ależ wkurwiający są surferzy - lanserzy w Chałupach. Armia kolesi w takich samych japonkach, takich samych "hawajskich/bora-bora/surferskich" szortach i takich samych fryzurach, z tą samą grzywką. Chcą być oryginalni, a są identyczni. I do tego jebani faceci-lalki. Niestety nie geje, bo jakby to byli geje, to jeszcze bym zrozumiał, w końcu klimatycznie bliżej im do kobiet. Ale to są heterycy, którzy pół godziny się przed lustrem na campingu pacykują. Kurwa - myślałem, że puszczę pawia kosmosu. I do tego roszczeniowe, rozpuszczone i zmanierowane cizie-mizie, dybiące na zajebiście dzianych surferów. Jeśli nie lubisz powyższego - nie polecam Chałup. I jeszcze w pizdu ludzi w tych samych kolorowych Nike`ach za kostkę. Oryginalni w ciul...
    optimus prime (14 lipca 2009)
  • oj bilety na ten festiwal moj byly od stycznia dostepne az do bodajze soboty,a festiwal w ten piatek z czego line-up znany w marcu w 95 procentach.. i rezerwacja wazna,az do 24 godzin przed festiwalem..
    arturo (14 lipca 2009)
  • Jak chcesz kupić bilet na koncert ulubionej kapeli ale jacyś debile siedzący od północy na necie wykupili wszystkie bilety i teraz sprzedają je za 100 euro drożej.
    Agent Tnega (14 lipca 2009)
  • jak festiwal jest wyprzedany i zaczyna sie panika i wszyscy pisza,ze oczywiscie odkupia cokolwiek i cena nie gra roli i piszesz po tym do takiego on sie dziwi,ze 100 euro drozej..
    arturo (13 lipca 2009)
  • Szlag mnie trafia gdy ustawiam sobie nagrywanie filmu, kt zaczyna się po północy, ale zapominam ustawić odpowiednią datę dnia następnego. Już ze cztery razy szykowałam się do oglądania a tu do diaska nagrane jakieś dziadostwo i co gorsza nie uczę się na błędach.
    jęczybuła (13 lipca 2009)
  • ale zajechalo emo ciotyzmem, zrobcie cos z soba. –em c, 13/7/2009 10:55 ogólnie ten wątek jest emo ciotyczny (jak to odmienić do cholery) no właśnie nie do końca. one są zazwyczaj ładne i na siłę stają się brzydsze przez ten ubiór, chyba nieświadomie. no, ale na lookbook jak znalazł. tak, wiem. lookbook. –luk, 13/7/2009 11:06 Fakt, niektóre tak jak mówisz - na siłe sie szpecą chociaż są ładne, ale niektóre z tłustymi dupskami i syfami na ryju, gdyby sie ogarneły mogłyby jeszcze jakoś wyglądać - ale nie - one muszą se zapodac na facjate okulary betty brzydula i zarzucić pstrokatą bluzke z poduszkami na ramionach
    Agent Tnega (13 lipca 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)