INNE - FORUM

100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie

17 września 2007

Dawać dziatwa.

100- jebane emotikony

juhu
  • –ryba, 20/7/2009 14:40 10/10
    lech poznań (22 lipca 2009)
  • Artykuły (np na Onecie) porozdzielane na kilka stron. Rozpraszające, długo się ładuje. –Szop, 22/7/2009 00:52 wystarczy kliknąć "wydrukuj" i wyświetla się całość :)
    /\ (22 lipca 2009)
  • 1. jak podliczam ile kasy wydalem na paierosy, alko i inne swinstwa i mysle ile mozna za to kupic 2. swiadomosc ze nie mam pojecia co innego moglbym za to kupic to frustrujące
    radek (22 lipca 2009)
  • –mzn, 21/7/2009 11:30 no, właśnie o tym myślałem. to gówno wpisuje się idealnie w kulturę mtv, takiego niemożebnie wkurwiającego cwaniactwa i pozerstwa. teraz już wiem, że slam poetycki też mnie wkurwia. bardzo.
    paj (22 lipca 2009)
  • > –ryba, 20/7/2009 14:40 dobre, dobre! ale to se, kurwa, w necie najlepiej obczaj, co i gdzie będziesz potrzebował, zaplanuj to na swój sposób, a w urzędzie uruchom szósty zmysł łowcy i działaj jak kot, jak drapieżnik, czyli improwizuj. I oczekuj, i wymagaj dokładnych informacji.
    jajko (22 lipca 2009)
  • Artykuły (np na Onecie) porozdzielane na kilka stron. Rozpraszające, długo się ładuje.
    Szop (22 lipca 2009)
  • To, że do wątku o najzajebistszych rzeczach nie jestem w stanie nic dopisać, nawet jeśli bardzo chcę i staram się coś wymyślić, a tutaj idzie łatwo.
    krzy (21 lipca 2009)
  • Fusy z kawy, kurwa ich mać, rozpuszczalnej nienawidzę, bo zwykła Nescafe gryzie w gardło, a te droższe są zbyt droższe. Wkurwia mnie, gdy poproszę o czarną, gorzką kawę, a w zestawiku dostaję śmietankę i pieprzony cukier. Niedopowiedzenia, 14-latki słuchające w autobusie polskiego pseudo-reggae z komórki i chwalące się, ile to one trawy wczoraj nie zjarały, muchy.
    krzy (21 lipca 2009)
  • http://pl.wikipedia.org/wiki/Slam_poetycki –roj, 21/7/2009 11:10 mnie bardziej wkurwia ta reklama Orange http://www.dailymotion.pl/video/x9x95x_orange-slamerka-2009_lifestyle
    mzn (21 lipca 2009)
  • http://pl.wikipedia.org/wiki/Slam_poetycki
    roj (21 lipca 2009)
  • wiosna może i była upalna, ale wtedy byłem w pracy więc... reklama ze slamerką Anią doprowadza mnie do szału.co to jest slamerka? niezmiennie polska polityka wyprowadza z równowagi i wprawia w osłupienie.sposoby na kryzys polskich posłów, czyli zniszczyć wszystkich podatkami i akcyzą. jaja z licencją dla widzewa na grę w ekstraklasie.niekończący się kabaret w pzpn.
    paj (21 lipca 2009)
  • >>wyciskanie pasty do niemozliwosci vs. przegladanie podobno jednorazowych zyletek z nadzieja ze ktoras z nich w cudowny sposob stala sie mniej tepa niz byla ostatnio. hah, dorzucam "miesięczne" soczewki
    ryba (20 lipca 2009)
  • –w trakcie wymyślania nicku, 19/7/2009 20:12 –em c, 20/7/2009 14:13 to nie jest alien, predzej jakis nerw albo zyly mi sie poprzestawialy.. irytuje mnie takie lato. juz chce zalozyc krotkie spodenki - zbieralam sie w sobie dlugo - a tu masz, leje, chlodno i bardziej na sweterek nizli gole nogi.
    w trakcie wymyślania nicku (20 lipca 2009)
  • z której - myślisz sobie - tym razem za chuja już nic nie wyciśniesz. tak jest. ostatnio rozwazalem z kolega zagadnienie pt. wyciskanie pasty do niemozliwosci vs. przegladanie podobno jednorazowych zyletek z nadzieja ze ktoras z nich w cudowny sposob stala sie mniej tepa niz byla ostatnio.
    em c (20 lipca 2009)
  • >>ale i tak miękną przy "jak można nie wiedzieć, co w nas może siedzieć" a już to prawie wyparłam z pamięci...
    krzew (20 lipca 2009)
  • a tak w ogóle to ta cała metafora z wyciskaniem pasty to chyba z "gry w klasy" się wzięła, jeśli dobrze pamiętam.
    ryba (20 lipca 2009)
  • >>nigdy nie potrafilem rozumiec dlaczego robienie tego jest oznaka nadmiernego pedantwa czy innych nieporzadanych cech. ja miałem na myśli wyciskanie od samego początku użytkowania nowej tubki. że nie naciskasz gdzie popadnie, tylko zaczynasz od tego końca, gdzie jest zgrzew (tak się mówi?). natomiast ty piszesz o sytuacji, kiedy pasta się kończy i oczywiście zgoda tutaj, że liczy sie tylko i wyłącznie skuteczność. swoją drogą niesamowite ile razy można użyć tubki, z której - myślisz sobie - tym razem za chuja już nic nie wyciśniesz. a tu proszę, trochę gimnastyki i stale coś tam z niej wyłazi. a nawet jak już nic kompletnie, to nacinasz gdzieś przy środku tube i gwarantuje że jeszcze sie coś znajdzie. wracając jeszcze do głównego tematu - nie jestem do końca pewien czy ludzie cyzelujący pełne opakowanie pasty to ten sam gatunek, który czerpie frajdę z pobytności w urzędzie. >>ostatnio dwie reklamy w tv - z Zuzą stylistką i Anią slamerką. syf no, syf jakich mało. ale i tak miękną przy "jak można nie wiedzieć, co w nas może siedzieć".
    ryba (20 lipca 2009)
  • ostatnio dwie reklamy w tv - z Zuzą stylistką i Anią slamerką. syf
    krzew (20 lipca 2009)
  • tez umieram w urzedach i ze wszystkim sie zgadzam, poza tym: >wyciskający tubkę pasty do zębów bardzo starannie od końca nigdy nie potrafilem rozumiec dlaczego robienie tego jest oznaka nadmiernego pedantwa czy innych nieporzadanych cech. natomiast kupowanie sobie pasty do zebow na zapas, owszem. nie wyciskam pasty do konca dlatego ze lubie miec ladnie wycisnieta tubke, tylko dlatego, ze musze umyc zeby a to jest najbardziej efektywna metoda wycisniecia pasty ze srodka kiedy jest jej malo. chyba ze tzw. nie-pedanci ida w takim momencie do kiosku po nowa, w takim wypadku w ogole moga isc szybko biegac.
    em c (20 lipca 2009)
  • ludzie potrafiący załatwić coś szybko w urzędzie (wszystko jedno jakim, rozumiecie) ! nienawidzę ich! nie mówcie mi, że to zaradność, bo nie mogę sobie wyobrazić, żeby w tych smutnych miejscach mogło się w NORMALNYM człowieku uaktywnić cokolwiek innego niż głęboka, paraliżująca, totalna bezradność. poruszają się po tych korytarzach z jakąś taką kurwa gracją, z pieprzoną pewnością i poczuciem wyższości na twarzy, "do tego pokoiku tam po lewej, tak?" "dobrze, dobrze, nie trzeba", "tak, oczywiście, jest dowodzik wpłaty, jakżeby inaczej, pani Halinko", lizanie dupy, ogarnianie jakichś nieogarnialnych urzędowych pseudo-zwyczajów czy tym bardziej skodyfikowanych nie-wiadomo-gdzie norm, orientowanie się w prowadzących-chuj-wie-gdzie kolejek (że niby każda do innego okienka, a potem i tak pizda jedna z drugą wbija ci się w paradę, niczym palanty na skrzyżowaniach ustawiający się na lewoskręcie i nagle po zmianie światła wpierdalający przed tych co chcą uczciwie prosto jechać), rozumienie języka formularzy (!) i rozmaitych tips&tricks z nimi związanych (bo się przy okienku okazuje, że niepotrzebnie wypełniłeś 20 z 30 rubryk, tylko skąd miałeś kurwa wiedzieć), brak wkurwienia na wysokość opłat, brak wkurwienia na formę bezosobową w wypluwanych przez urzędników zdaniach ("zapłacić i wrócić" - pierdole cię, robocie!), brak wkurwienia na cokolwiek w tych jebanych skansenach. to na pewno rodzaj ludzi wstających wcześnie rano, czyszczący bieżnik w kołach samochodu, wyciskający tubkę pasty do zębów bardzo starannie od końca czy co tam jeszcze. jak rzekł banksy - "people who get early in the morning cause war, death and famine". amen. i nie, to nie jest zapis zagubionego chłopca, który nagle zderzył się z realem, bo chodzę kurwa po tych urzędach od jakichś 7 lat "i nie zmienia się nic".
    ryba (20 lipca 2009)
  • –w trakcie wymyślania nicku, 19/7/2009 20:12 mam problemy z wyobrazeniem sobie tego zyla naskakuje na druga zyle? te zyly po wewnetrznej stronie nadgarstkow? one sie ruszaja? kurde. moze masz wolno rozwijajacego sie aliena w rece? ja sobie musze podkladac cos pod reke, tak zeby dlon nie byla wygieta w gore wzgledem reszty reki kiedy duzo pisze/operuje myszka, bo inaczej po pewnym czasie nerw mnie boli. ale to bardzo czesta przypadlosc.
    em c (20 lipca 2009)
  • ale za to wiosna była bardzo upalna;]
    dzieciak (20 lipca 2009)
  • –szczur, 19/7/2009 07:11 ty to masz przygody! ja nie wyjechałem na wakacje. a tak serio to zimno jest i nikt mnie nie przekona, że klimat się ociepla kiedy mamy akurat najzimniejsze i najbardziej chujowe lato od dwudziestu lat.
    paj (19 lipca 2009)
  • to moze byc obrzydliwe.. dla mnie, osoby, ktora tego doswiadczyla jest na pewno. a wiec.. jak piszesz na klawiaturze i czujesz jak jedna zylka w dloni naskuje Ci na druuga. Fuuuj. Nie dosc, ze to nieprzyjemne to jeszcze boooli kurewsko. I zeby nie bylo, ze w mekkach pisze na porcysiu :> to sie zdarza sporadycznie.
    w trakcie wymyślania nicku (19 lipca 2009)
  • –mp3 z głębi szuflady z brudnymi skarpetkam haha! byla obok skarpetek, ale za pralka. nie wiem czy brudnych, wygladaly na tak zadomowione ze wolalem ich nie ruszac.
    em c (19 lipca 2009)
  • Ciekawe, co paj powiesz, jak tobie zaczna wilki dobierac sie do skory i w ostatnim momencie zatrzasniesz drzwi przed fala chlodu minus 200 stopni. Jebac taka pogode, jebac ja.
    szczur (19 lipca 2009)
  • Mnie zakwalifikowali do wszystkożernych więc żrę wszystko. może pomoże: ja mp3 zostawiam najczęściej w torebce, w samochodzie, u kogoś w mieszkaniu oraz w gromadzie niepotrzebnych w danej chwili rzeczy. Gubiąca się mp3 i plączące się kable od słuchawek wkurwiają. Regularnie.
    pantera (15 lipca 2009)
  • Jesteś z Głogowa?
    Peter Falk (15 lipca 2009)
  • mam 192cm, kilka kilo nadwagi (argh :/), jestem wegetarianinem, mam na imię Tomek i też mam 12 lat.
    Buczo (15 lipca 2009)
  • @ karkóweczki byle wołowej - akurat mięsem dla ludzi jest głównie wołowina, tylko ona zawiera odpowiednie aminokwasy. świnie zostawmy wilkom, czy coś.
    mp3 z głębi szuflady z brudnymi skarpetkami (15 lipca 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)