INNE - FORUM

100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie

17 września 2007

Dawać dziatwa.

100- jebane emotikony

juhu
  • b. duze z-szczedzenie czsu
    heh (10 sierpnia 2009)
  • którzy?
    lol (10 sierpnia 2009)
  • co to kt?
    ? (10 sierpnia 2009)
  • Wkurwia jazda za samochodem, kt jedzie zbyt szybko, aby go móc wyprzedzić bez narażania życia, ale zbyt wolno, aby móc rozwinąć należytą prędkość + kierowcy kt nadgorliwie stusują się do ograniczeń prędkości i np. w przypadku ograniczenia do 40 jadą 30 i tak w każdej mijanej wsi..
    jęczybuła (7 sierpnia 2009)
  • kiedy wydaje ci sie, ze nagrywasz audycje porcys w radiu kampus, a po godzinie okazuje sie, ze screamer radio najzwyczajniej w swiecie nie zapisuje pliku! nosz kurwa!
    gordon (5 sierpnia 2009)
  • wkurwiają mnie górale. tzn nie z racji bycia góralami tylko z racji tego o czym za chwilę napiszę (znaczy, Że nie chciałbym niepotrebnie kategoryzować). po pierwsze cwaniactwo i poczucie wyższości z powodu pochodzenia, że są niby kwintesencją polskości; podczas gdy np. z okazji zajeżdżenia konia na śmierć, udzielając wywiadu dowolnej stacji telewizyjnej nie raczą powiedzieć ceprom ani jednego słowa do kamery normalną polszczyzną, tylko mówią tą ultrawkurwiającą gwarą. do tego wszystkiego dochodzi jeszcze cały ten góralski folklor, traktowany najczęściej, przez samych górali, jak co najmniej dorobek kilkudziesięciu pokoleń ich przodków, podczas gdy nawet małe dziecko wie, że te wszystkie jebane ciupaski i kierpce to wymysł dziewiętnastowiecznych artystów. jeśli ktoś myśli, że to rasistowski post, to niech spojrzy jeszcze raz na drugie zdanie. thx Wkurwia mnie jak ktoś mówi, że spaghetti które jem jest obrzydliwe. –lurkin, 4/8/2009 08:38 pisząc "ble" miałem na myśli raczej "niesmaczne" niż "obrzydliwe". bez urazy.
    krzesło (4 sierpnia 2009)
  • pieeeerdolić warszawkęęęęę
    no kurwa nie mogę (4 sierpnia 2009)
  • mnie irytuja/dziwią ludzie ktorzy gniotą sie we trojke w mikroskopijnej kawalerce z prusakami i karaluchami za jakies wsciekłe pieniadze, ale byle "przy metrze". nie rozumiem fenomenu metra. w ogole "tanio i w centum", tudzież "tanio i przy metrze" jest rozbrajające.
    petit (4 sierpnia 2009)
  • Przebieranie w ofertach wynajmu pokoju w Warszawie: oferty "tanio i w centrum" dalej okazują się być opatrzone opisem typu "zabrania się organizacji imprez i głośnych spotkań towarzyskich" lub "jeden z lokatorów chodzi nago" (tego ostatniego zna chyba każdy kto kiedykolwiek szukał), ewentualnie mieszkanie "dla mężczyzny", nie wiedzieć czemu, tysiące innych bzdur, ble. Pomijając oczywistą 'wkurwiającość' cen.
    CH-Cl (4 sierpnia 2009)
  • Ale z tymi psami to właśnie prawda. Bo taki szczeniak częściej dostanie kopa niż miskę żarcia często. Nie wiem, po co w takim razie kupować sobie psa. I strasznie wkurwia, jak jakiś pies samotnie błąka się po lesie przy asfalcie. Bo jak można być takim skurwysynem, żeby wypuszczać bezbronne zwierzę, którego przyjaźń jest bezwarunkowa, na pastwę losu, bo się znudził/bo się wyjeżdża/bo to nie dla nas?
    nawiedzona (4 sierpnia 2009)
  • jestem tego świadomy, niestety a może i stety :)
    Agent Tnega (4 sierpnia 2009)
  • nadawalbys sie na bohatera filmu Koterskiego. strasznie sfrustrowany jestes.
    w trakcie wymyślania nicku (4 sierpnia 2009)
  • :D Mnie jeszcze wkurwia jak patologia z mojej okolicy zawsze ma szczeniaka. Czy to jest kurwa jakaś zasada że kolesie stojący bramie, chlejący wińsko muszę mieć małego psa którego traktują jak ścierwo? no ale cóż, takiego psa można mieć tanio i łatwo to czemu nie - chuj że samemu typ nie ma co do gara wsadzić a pies potem niebo widzi raz na pół roku. zajebałbym
    Agent Tnega (4 sierpnia 2009)
  • ale nie bede miala babeczki. wole ciastko z kremem.
    w trakcie wymyślania nicku (4 sierpnia 2009)
  • bedziesz miał babeczkę to też tak będziesz mówił
    Agent Tnega (4 sierpnia 2009)
  • jak ktos mowi o kobietach: babeczki. i jeszcze jak slyszysz w tramwaju: Misiaczku, Zabko.. no przeciez mozna zwymiotowac.
    w trakcie wymyślania nicku (4 sierpnia 2009)
  • gdy ktos mysli ze drugs don't work the verve jest o narkotykach. ogolnie mężczyźni. gdy juz sa fajni i jest z nimi o czym pogadac to zwykle kompletnie ci sie nie podobaja. albo gdy ci sie podobaja ale nie ma z nimi o czym pogadac bo są dosyc tępi. albo najgorsza tragedia. sa idealni ale i tak zapada niezreczna cisza i robi sie glupio. moja wlasna egzaltacja tez jest denerwująca. –petitbeurre, 4/8/2009 02:56 Ale to działa w obie strony - z babeczkami jest tak samo ;)
    Agent Tnega (4 sierpnia 2009)
  • poranna prasowka. gwalty, zabojstwa, strzelanie do kur. chyba czas najwyzszy zmienic poranna lekture na pudelka czy innego plotka. a jak troche urosne jeszcze, zostane dyktatorem i skonczy sie bezprawie.
    w trakcie wymyślania nicku (4 sierpnia 2009)
  • chyba, że autor nie miał na myśli carbonary to wtedy rzeczywiście ble. –krzesło, 3/8/2009 22:05 Wkurwia mnie jak ktoś mówi, że spaghetti które jem jest obrzydliwe.
    lurkin (4 sierpnia 2009)
  • gdy ktos mysli ze drugs don't work the verve jest o narkotykach. ogolnie mężczyźni. gdy juz sa fajni i jest z nimi o czym pogadac to zwykle kompletnie ci sie nie podobaja. albo gdy ci sie podobaja ale nie ma z nimi o czym pogadac bo są dosyc tępi. albo najgorsza tragedia. sa idealni ale i tak zapada niezreczna cisza i robi sie glupio. moja wlasna egzaltacja tez jest denerwująca.
    petitbeurre (4 sierpnia 2009)
  • bo przepis na carbonarę to rzecz względna. wersja klasyczna składa się z: śmietany (albo 36% (30 jest kwaśna - nie polecam) albo jak ktoś dba o linię to można użyć nawet 12% UHT) boczku albo szynki (jak wciskają kit, że musi być pancetta, to olać idiotów bo to bzdura) jajek (konkretnie 2 żółtek) i sera (najlepiej parmezan ale prawda jest taka, że jak się da zwykły żółty to efekt jest zadowalający (i ja też tak robię, ze względu na kosmiczną cenę parmezanu, często daję też pleśniowy) wersje wzbogacone zawierają cebulę albo czosnek. ja daję to drugie bo NIE WYOBRAŻAM SOBIE tego spaghetti bez czochu, wersja cebulowa imo ssie) zaczynamy od podsmażenia boczku, potem wyciskamy czosnek i smażymy chwilę bo przesmażony jebie gumą i jest gorzki, dolewamy śmietanę i odparowujemy chwilę a następnie dodajemy starkowany ser i czekamy aż się rozpuści i sos zrobi się gęsty, sól i pieprz do smaku. wszystko robimy na wolnym ogniu raczej. zestawiamy patelnię z gazu i wrzucamy żółtka, które trzeba szybko wymieszać, żeby się nie ścięły. ponownie stawiamy na chwilę na wolny ogień i dodajemy ugotowany wcześniej makaron i dokładnie pokrywamy go sosem. osobiście tak przygotowany makaron traktuję na talerzu pietruszką. a potem jem. i giga offtop gotowy
    krzesło (4 sierpnia 2009)
  • wiedziałem, że zaraz jakiś dyletant wyskoczy z czymś podobnym (phi). otóż carbonara; i to nie jest ble, tylko to się nadaje do wątku o najzajebistrzych rzeczach na świecie. chyba, że autor nie miał na myśli carbonary to wtedy rzeczywiście ble. –krzesło, 3/8/2009 22:05 moglbys podac przepis? wiem, ze jest internet, ale tam jest mnostwo wersji
    samaras (3 sierpnia 2009)
  • ak robisz spaghetti i na koniec,chwilę przed tym jak miałeś je zjeść,wbijasz do niego zgniłe jajko. –lurkin, 3/8/2009 21:05 dobrze ze robie spaghetti bez jajka bo to brzmi jak rzecz ktora przydarzalaby mi sie notorycznie, zawsze jakies 20 minut po tym jak zniszczylem sobie kawe przez wlanie do niej zsiadlego mleka.
    em c (3 sierpnia 2009)
  • chociaż nie, tam jest tylko żółtko, więc da się wyczaić zgniłe jajo przed wjebaniem do sosu. nie ma postu wyżej.
    krzesło (3 sierpnia 2009)
  • wiedziałem, że zaraz jakiś dyletant wyskoczy z czymś podobnym (phi). otóż carbonara; i to nie jest ble, tylko to się nadaje do wątku o najzajebistrzych rzeczach na świecie. chyba, że autor nie miał na myśli carbonary to wtedy rzeczywiście ble.
    krzesło (3 sierpnia 2009)
  • spaghetti z jajkiem?
    błeee (3 sierpnia 2009)
  • jak robisz spaghetti i na koniec,chwilę przed tym jak miałeś je zjeść,wbijasz do niego zgniłe jajko.
    lurkin (3 sierpnia 2009)
  • Roztocki = humor na poziomie podstawówki na wsi.
    rojal (3 sierpnia 2009)
  • nie, po prostu sporo straciłeś. musisz te postać obczaić.
    jajko (3 sierpnia 2009)
  • czy wyjde na strasznego ignoranta kiedy powiem, ze w zyciu nie slyszalem o gracjanie roztockim?
    em c (3 sierpnia 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)