INNE - FORUM

100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie

17 września 2007

Dawać dziatwa.

100- jebane emotikony

juhu
  • to skoro juz o komunikacji miejskiej mowa: jak powiedzmy 100m wczesniej widzisz, ze autobus/tramwaj juz przyjechal, wiec poswiecasz wszystkie zyciowe sily by dobiec, zanim odjedzie, juz jestes prawie na miejscu, a autobus/tramwaj odjezdza. kiedys juz wcisnalem guzik otwierania drzwi w tramwaju, a on odjechal. zemszcze sie kiedys.
    pies lampo (10 września 2009)
  • >biegniesz do kiosku, a tam pani józia gada z panią kioskarką, jak to jutro będzie ciepło, i nie masz jak jej przeprosić, bo ma okulary i jest większa niż góra lodowa która zatopiła titanica. Kurde, dowaliłeś. Spieszy ci się, albo cholernie chce pić i wpadasz do jakiegoś sklepu a tu ktoś stoi i gada ze sprzedawcą. Albo ma wielkie zakupy i płaci kartą!
    Twój Stary (10 września 2009)
  • gdy obliczyłeś czas dojścia na przystanek z kupnem biletu włącznie i ,nie musi, acz często się zdarza, autobus wyjeżdża ze stacji 3 minuty za wcześnie, i biegniesz do kiosku, a tam pani józia gada z panią kioskarką, jak to jutro będzie ciepło, i nie masz jak jej przeprosić, bo ma okulary i jest większa niż góra lodowa która zatopiła titanica. alternatywna wersja: biegniesz na busa, bo wiesz, że ma być, i musisz kupić bilet, a okazuje się że kierowca zaspał/inny chuj i cały twój wysiłek/bieg kończy się 5-minutowym postojem i wkurwem, no nie było po co.
    e-smith (10 września 2009)
  • Pewnie było: - jak ktoś rozmawia głośno przez telefon w towarzystwie innych ludzi - jak ktoś rozmawia przez telefon i chodzi po całym pomieszczeniu - odciski, bóle dziąseł, opryszczka w nosie itp. Wszystko, co niby boli ciągle, ale jednak nie ciągle - uporczywe gluty w nosie, których nie da się wysmarkać - reklamy w tv głośniejsze od normalnego programu - jak jesteś głodny, a nie ma w lodówce nic, co mógłbyś zjeść - jak w lodówce są wędliny, serki itp., a nie ma chleba, albo jest stary
    Twój Stary (10 września 2009)
  • zbyt długo wiszący na stronie głównej feature.
    stańczyk (7 września 2009)
  • nie wiem. niepotrzebnych grup zawodowych jest masa ;> czyli że niby jesteś po hs? Wiedząć jak łatwo znaleźć praktykę i jakie jest zapotrzebowanie na pracowników w tej działce, a jst i to nie małe, w głowie mi się nie mieści że nikt nie jest skłonny zapłacić.. no i właśnie dlaczego nam.
    jęczybuła (5 września 2009)
  • Dorzucam do tego szukanie mieszkania. Robię to pierwszy raz w życiu i naprawdę nie spodziewałam się, że to nie idzie 'ot, tak, hyc' i już mam, tylko po drodze sto pięćdziesiąt kantów, zboczeńców i uniedogodnień. Już nie wspominając o tym, że w ogłoszeniach n a p r a w d ę powinno nadmieniać się o tym, że np. pokój jest przy mieszkaniu dwóch zapiekłych dewotek, a nie ja pędzę pół miasta prosto z egzaminu, żeby się przekonać o tym na własnej skórze. A. Właśnie dorzucam coś bezapelacyjnie najbardziej denerwującego na świecie: wrześniowa sesja poprawkowa.
    CH-Cl (5 września 2009)
  • w ogole szukanie pracy jest raczej do bani. szczegolnie kiedy wlasnie zaczela sie jesien, jak to sie w ogole moglo stac i dlaczego nam?!?
    em c (5 września 2009)
  • Z tego, co kiedyś zarejestrowałam w jakimś wątku, studiujesz to, co ja, jęczybuła, no powiedzmy, że kopalnią przedstawicieli najpotrzebniejszej grupy zawodowej to my nie jesteśmy. <chyba że coś mylę.> Pozdro.
    CH-Cl (5 września 2009)
  • chociaz tak w sumie, to ciekawe oferty pracy i praktyk (rowniez platnych) mozna znalezc na stronach uczelni, czy w biurach karier uczelnianych wlasnie. w kazdym razie u mnie tak jest.
    e.agent (5 września 2009)
  • no ja to już nawet nie zaglądam na tego typu strony, wszak dekarzem nie będę.. raczej na własną rękę wyszukuję i normalnie propozycje praktyk jak z rękawa się sypią. gdyby chociaż mogli zagwarantować że po takim wolontariacie dadzą pracę i zapłacą, ale nie..
    jbuła (5 września 2009)
  • a jeszcze do tego dobijajace jest to, ze jak szuka sie pracy np. poprzez portale, czy dodatki typu "praca" w rozmaitych gazetach (wylaczajac w tym momencie wyborcza), to najczesciej i tak sa same gowniane oferty pracy.
    e.agent (5 września 2009)
  • i nie chodzi mi wcale o to żeby jakieś kokosy zarabiać, no ale chociaż jakaś drobna kwota dla satysfakcji i dla poczucia że się z tego coś ma
    jbuła (5 września 2009)
  • wkurwia, że nie mogę pracy jakiejś sensownej znaleźć w sensie nie dorywczej, ale za to już inna sprawa jak szukam stażu/praktyki/wolontariatu. jak za darmo to się nagle okazuje że każdy potrzebuje pracowników. szlag by to trafił, bo w końcu ile czasu można jakieś durne praktyki robić, z których na dokładkę nic pozytywnego nie wynika dla mego życia zawodowego..
    jęczybuła (5 września 2009)
  • ~–Twój Stary, 5/9/2009 15:53 polecam adblock plus, wtyczka do firefoxa, ktora likwiduje wszelkie reklamy. nawet te z krukami. a najwyzej punktowana odpowiedzia na pytanie 'co wkurwia' sa pierwsze zimne dni po wakacjach. chociaz w sumie wakacje jeszcze mam, ale pizdzi ostro.
    pies lampo (5 września 2009)
  • Cokolwiek (posty na forach, komentarze, informacje prasowe) związanego z polityką, gospodarką, stanem państwa itp. gdzie litery "p" i "o" w wyrazach są wielkie. Autentyczne przykłady z dziś (http://wiadomosci.onet.pl/2037914,11,item.html): "PO co się podnieca? AWS Buzka..." "parasol jeszcze jest rozPOstarty tylko przeciekac zaczyna" "E tam, nie0siol nie POtrafi myślec tylko obrażać i tyle" "Nastąpiła całkowita utrata POparcia ze strony..." "na gradobicie parasol niewiele POmoże,kiedy POpadywało to wystarczał" + reklamy internetowe z dźwiękiem (ta Heyah z krukami!!!)
    Twój Stary (5 września 2009)
  • "robisz jej posłanie, rozbierasz ją, a najlepsze jest to, że to twój pierwszy raz w życiu." wtf??
    mailman (5 września 2009)
  • kiedy wracasz z pubu w miarę trzeźwy [o dziwo],około 1 w nocy,więc normalna pora jak na studenta w średniowielkim mieście, drzwi zamknięte, więc dzwonisz dzwonkiem bo nie masz kluczy, potem drugi raz, potem słyszysz jakieś dziwne odgłosy z pokoju i potem otwierają się drzwi, i widzisz swoją własną mamę, zarzyganą, totalnie zakurwioną, ledwo-stojącą na nogach. wchodzisz, zamykasz po sobie drzwi w szoku, a ona tam stoi w tym jebanym przedpokoju i przez kolejnych kilka minut próbuje zamknąć drzwi, które ty zaraz po wejściu zamknąłeś. potem ją myjesz, robisz jej posłanie, rozbierasz ją, a najlepsze jest to, że to twój pierwszy raz w życiu. potem siedzisz przed kompem, pijesz piwo jak najszybciej, byle się jak najszybciej napić, żeby szybko zasnąć, w trakcie kiedy z sypialni dobiegają odgłosy takie, jak z jakiegoś filmiku z redtube'a , i to na dość sporej głośności i w sumie wstydzisz się przed sąsiadami. nie polecam.
    nie_pamietam (5 września 2009)
  • kasztany. liscie im wiedna <okrzyk terroru i przerazenia>. kiedy ma sie kaca a za oknem panowie uzywaja szatanskich narzedzi do ciecia asfaltu. tak wlasnie musi byc w piekle.
    em c (22 sierpnia 2009)
  • Kiedy na tydzień przed koncertem Radiohead kumpela, która zadeklarowała się, że kupuje ode mnie bilet, stwierdza, że 'jednak nie', a jednocześnie plejeru ustawia aukcję za pół darmo, znaczy się nie ma chętnych i komu ja to opchnę.
    CH-Cl (16 sierpnia 2009)
  • ostatni dzien urlopu. to juz niestety dzis. czy tylko ja mam takie wrazenie, ze kiedy ma sie wolne, czas plynie jakies dwa razy szybciej?
    gordon (16 sierpnia 2009)
  • no więc zgodzimy sie, że w syt. kiedy na odcinku kilku kilometrów prostej jak drut drogi jest ograniczenie do 50, to nie ma większego sensu się do niego stosować + nadgorliwi kierowcy jak najbardziej tu wkurwiają.
    jęczybuła (15 sierpnia 2009)
  • –jęczybuła, 10/8/2009 14:13 tutaj nie ma sporu. wspaniale, że mamy generalną dyrekcję dróg i autostrad (czego?), która dba o wszystko tak dobrze.
    paj (15 sierpnia 2009)
  • –bulwa, 15/8/2009 14:16 zgadza się.
    krzy (15 sierpnia 2009)
  • Sklep koło mnie jak zwykle otwarty - wyobraźcie sobie wkurwienie pracowników, którzy mają świadomość, że są chyba jedynymi w promieniu 10 km. –CH-Cl, 15/8/2009 14:03 Wydaje mi się, że w dni tego typu w sklepie może sprzedawać jedynie właściciel lub jego rodzina. Tak więc jakby chcieli to by nie robili.
    bulwa (15 sierpnia 2009)
  • Sklep koło mnie jak zwykle otwarty - wyobraźcie sobie wkurwienie pracowników, którzy mają świadomość, że są chyba jedynymi w promieniu 10 km.
    CH-Cl (15 sierpnia 2009)
  • znow jest swieto o ktorym nic nie wiedzialem, sklepy zamkniete a jedyny noncny jaki znalazlem swieci pustka. olac igrzyska, rzadam chleba!
    em c (15 sierpnia 2009)
  • wiadomo. ograniczenia muszą być i trzeba ich przestrzegać. jednakże wypadałoby usuwać stare znaki pozostałe po dawno skończonym remoncie drogi.
    jęczybuła (10 sierpnia 2009)
  • młodzi, niedoświadczeni kierowcy, którym się wydaje, że mają refleks i że ograniczenia prędkości ich nie dotyczą.(jak wiadomo te ograniczenia nie dot. naszych posłów i europosłów niestety).
    paj (10 sierpnia 2009)
  • którzy? –lol, 10/8/2009 10:43 Brawo!
    jbuła (10 sierpnia 2009)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)