INNE - FORUM
100 najbardziej wkurwiających rzeczy na świecie
17 września 2007Dawać dziatwa.
100- jebane emotikony
-
–ender, 24/9/2009 11:46 Kabel standardowy od samsunga - jak tel jest w kieszeni to jest za krótki - pozostaje kieszeń w koszuli, torba albo coś co jest wyżej. Drugie słuchawki od odtwarzacza - sennheiser mx400 - też za krótkie, ale odtwarzacz moge se na szyi powiesic, jak ide do lasu to luz, gorzej do ludzi isc z czyms na szyi. W samsungu jest motyw z owijaniem wokół szyi (asymetryczny kabel, czy jakos tak) więc szarpie tylko lewe ucho.
kogut (24 września 2009) -
to jest lodz? a gdzie robotnicy?
pytajnik (24 września 2009) -
http://refotografie.blogspot.com/2009/09/odz-kaliska.html
Twój Stary (24 września 2009) -
–kogut, 24/9/2009 00:50 ja mam 192 cm wzrostu i muzyki słucham przez odtwarzacz w telefonie z normalnymi słuchawkami do tej motoroli i kabelek pasuje idealnie ,a już na pewno nie jest napięty i nie szarpie uszu.. dziwne
ender (24 września 2009) -
jak jestes na jebanym krymie i masz kurwa grype zoldkowa. ogolnie kiedy macie wakacje i dopada was jakas podla choroba.
dzieciak (24 września 2009) -
dobrze wam tak, wysokie buce, na koncertach wszystkim zasłaniacie.
mja (24 września 2009) -
co do słuchawek - wkurwia mnie to, że kabel nie jest przewidziany dla osób w okolicach 1,9m i więcej - jak się wsadzi do kieszeni, to kabel jest napięty, a powinien być trochę luźny, żeby móc ruszać głową do góry, w dół i na boki + żeby można było iść. a przez tą krótkość ciągle jest szarpanie ucha lub wypadanie słuchawki.
kogut (24 września 2009) -
pajace sluchajacy muzyki z komorek bez sluchawek. nie ma nic gorszego. –pies lampo, 23/9/2009 19:53 konsekwentnie sluchanie muzyki z laptopa bez glosnikow. Caly czas pryska
olo (23 września 2009) -
pajace sluchajacy muzyki z komorek bez sluchawek. nie ma nic gorszego.
pies lampo (23 września 2009) -
rozmowy przez komorkę w tramwajau/autobusie + ludzie gadąjacy do kabelka-nigdy nie pojmę, co w tym takiego fajnego i jaka jest różnica, miedzy gadaniem do kabelka a do komórki (?) pajace wiszący w tramwaju/autobusie jak małpy, tym samym uniemożliwiajcy przejście przez sam środek pajace siedzący na schodkch w tramwaju, oburzeni, że człowiek chce wsiąść/wysiąść do/z tramwaju
sivi (23 września 2009) -
Też na to wpadłem(tak swoją drogą skąd przypuszczenie producentów, że ja będę trzymał komórkę w lewej kieszeni?:D) Ale ostatnio widziałem pare takich co lewa króciutka taka, że nawet jak siętrzyma telefon w kieszonce od koszuli to jest za daleko, a na kablu od prawej można się powiesić.
sas (23 września 2009) -
no chyba chodzi o to, że prawą puszczasz za szyją...
k (23 września 2009) -
Słuchawki, takie od telefonu, w moim przypadku sony ericsson, po chuja one mają prawą słuchawkę na kabelku ze trzy razy dłuższym niż ten od lewej? Wkurwia nieprzeciętnie. Chyba ze o coś chodzi czego sie nie domyśliłem.
sas (23 września 2009) -
w moim smutnym mieście gra w październiku job karma i karpaty magiczne. zakrztusiłem się jak to zobaczyłem, bo koncerty tutaj to raczej milion razy w roku akurat, ostr, zabili mi żółwia czy inne happysady. tyle, że mnie akurat wtedy kurwa nie ma [w sumie to dlatego, że jestem na unsoundzie, więc nie ma co narzekać, no ale jednak...]
dr gonzo (21 września 2009) -
jest taka gra, "fight night" (boks) się nazywa, się wkręciłem ostatnio. głównie dlatego, że mi się udawało wygrywać. no i rozumiecie, tryb kariera, jedziesz od początku, masa treningów (konieczne do ulepszenia statsów, jak bierzesz auto, to max połowę dostajesz), walki, wspinanie się w rankingu, masa funu (nokauty!), ale też cierpliwości (10 rund z co lepszymi ziomkami, pół godziny ciągłych uników i bloków, żeby nie wylądować na deskach). no i mam bilans 21(14)-0-0, dobrnąłem do pierwszego miejsca w rankingu, więc pozostaje tylko czekać na wyzwanie od któregoś z trzech championów i walczyć o pas. no i dostaje, zgadzam się, chcę przejść do trybu walki i w tym momencie gra fiksuje, nie mogę nic zrobić. ja wiem, że gry, że podstawówka, ale to jest naprawdę mega irytujące. cała zabawa poszła na marne.
ryba (20 września 2009) -
trend na takie okulary. tzn wkurwiac to mnie nie wkurwia, ale nie podoba sie, owszem. kumka olik niech je sobie nosza, na zdrowie, ale dziewczyny nie powinny.
em c (19 września 2009) -
pierwszy komentarz pod filmem rządzi!
Peter Falk (19 września 2009) -
sposób filmowania różnych koncertów w publicznej tv: http://www.youtube.com/watch?v=47AALfa7CEE link pierwszy z brzegu dla przykładu
Janusz Kamiński (18 września 2009) -
–sas, 18/9/2009 22:06 to samo, tylko że ludzie z klasy z gimnazjum
krzy (18 września 2009) -
Ludzie z klasy z liceum, najczęściej tacy z którymi mało gadałeś, a na rozdaniu świadectw ze łzami w oczach prosili "żeby się nam kontakt nie urwał". Dzwonisz do takiej w sierpniu "nie, sorry, pracuje", we wrześniu "nie, sorry, jestem na wakacjach". Nie żeby mi zależało, tylko nie lubię jak ktoś prosi o coś czego nie chce.
sas (18 września 2009) -
byłem dzisiaj, płaciłem kartą, i nic! czuje się jak półczłowiek przez was teraz.
Low (18 września 2009) -
poznawszy mechanizmy empiku służące temu, by wejść klientowi jak najgłębiej w tyłek, sądzę, że autorami są osoby pozbawione przyjaciół a każde zwrócenie się do nich po imieniu sprawia, że robi im się na moment lepiej i "a może ten świat nie jest taki zły...". mnie to osobiście ani ziębi, ani parzy. wkurwiające jest przestrzeganie tych zachaczających o maniakalne wazeliniarstwo szczegółów obsługi klienta przez osoby, które mają pod sobą podwładnych. jako były sprzedawca oświadczam, nie rozumiem metod współczesnej sprzedaży i mnie to wkurwia.
cake (18 września 2009) -
Ale zwróciliście uwagę, że takie numery (piarowe?) od razu się wyczuwa? Czy ludzie, którzy to wymyślają nie kumają, jakie to nienaturalne?
Twój Stary (18 września 2009) -
W empikach od niedawna jak placisz karta, to jest potem: "dziekuje i do widzenia pani(e) (wstaw swoje imie)" To jeszcze gorsze niz ten numer z ochroniarzem
mm (18 września 2009) -
–z, 18/9/2009 19:03 be like a robot. mnie to przeraza. szczerze, to za pierwszym razem sie przestraszylam jak mi facet przybasował 'powitanie'. komu to potrzebne? i wkurwia tez ze w nowoczesnym elo-lans-glupia-mlodziez swiecie nikt nie wie czym jest pasja, hobby czy po prostu zainteresowanie. za pływanie na kitesurfingu 8 pkt w skali Lansu i Eloznawstwa, yeah! ostatnio zabiło mnie pytanie: "ale ty to robisz dla lansu tak?" nieee no.. jasne! po coz by innego.. pytanie dekady: a co TY robisz dla lansu?
pantera (18 września 2009) -
W Gdyni też
A Empik nawet tam fajny (18 września 2009) -
przynajmniej tyle, choc tam tez pewnie przerob jest taki ze maja kilkanascie dzien dobry/do widzenia na minute, a pensje pewnie te sama co przed tym wynalazkiem. co za debil wymysla takie rzeczy.
z (18 września 2009) -
w poznaniu jak najbardziej, ale jest to wersja "dzien dobry", bez "pani/panu"
e.agent (18 września 2009) -
w empikach od jakiegos chyba miesiaca stojacy przy drzwiach pan ochroniarz mowi kazdemu z osobna wchodzacemu 'dzien dobry pani/panu' a przy wyjsciu tez kazdemu 'do widzenia pani/panu'. wkurza najbardziej to, ze ktos nagle (wczesniej tego nie bylo, teraz tak - w kilku empikach w warszawie wiec to raczej nie przypadek) kazal tak robic tym biednym facetom - co pare sekund mowic takie niesluzace niczemu bzdury przez iles godzin dziennie. czy to zjawisko wystepuje w innych miastach?
z (18 września 2009) -
Gdy ktoś opowiada o jakimś wypadku i mówi "Nie było co zbierać".
Twój Stary (18 września 2009)