INNE - FORUM
obrzucanie się gównem, czyli kampania wyborcza po polsku
13 września 2007no to startujemy. nowy spot pis'u:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4485275.html
-
"ale chodzilo mi o to ze srodowisko sld nie ma nic wspolnego programowo z komunizmem, a z lewica tez malo" No tak, to oczywiste. "ale z dwojga zlego wybralbym ich niz oszolomow typu macierewicz i ludzi samoobrony ktorych wybral kaczynski swego czasu." Przeciwko Macierewiczowi od 92 roku funkcjonuje PR czarny jak smoła, stąd ta twoja fobia. "podzialy postkomuna-solidarnosc to juz niemal tylko slogan wyborczy," Ten podział to z pewnością już tylko slogan i wcale nie mówię, że on istnieje. Mówię tylko, że istnieje bardzo realne środowisko postkomuny, reprezentowane politycznie przez SLD, starające się zadbać o swoje interesy, ze szkodą dla kraju.
mz (30 września 2007) -
pytanie: jeśli każda większa partia z tej czy innej przyczyny odpada, to do jakich dziwadeł zawęża się wybór?
student pierwszego roku (30 września 2007) -
"zasadniczo jest tak,że każdy skądś się wywodzi i ma jakąś przeszłość" I twoja hipoteza jest taka, że przeszłość nie ma znaczenia? :) "Jeżeli zarzucasz LiD,iż schowało tylko komuchów za plecami pięknego Wojtusia Olejniczaka,to co powiedzieć o PiS z wiceministrem Kryże(peerelowskim prokuratorem czy sędzią)i resztą byłych członków PZPR obecnie będących w rzadzie." SLD jest w 99% czerwone. W przypadku PiSu stale wymienia się tych samych kilka nazwisk. Zgadzam się, że dopuszczanie do rządzenia byłych aparatczyków PZPRowskich jest ryzykowne - ze względu na potencjalnie niedobry bagaż powiązań i znajomości. Najlepiej pokazała to sprawa Kaczmarka. Teraz już wiesz dlaczego SLD nie powinno rządzić w ogóle. Tam są same takie Kaczmarki i właściwie nie będzie miał kto kogo złapać za rękę w takim rządzie, bo każdy na każdego ma jakieś brudy. "Odwoływanie się do przeszłości nie prowadzi do niczego konstruktywnego." Jesteśmy krajem postkomunistycznym, poczytaj jakieś analizy naszej transformacji ustrojowej i jakie mechanizmy się wtedy uruchomiły. I nie mówię tu o pamiętnikach Rakowskiego, Kiszczaka albo Kuronia. "Nie mam zamiaru czekać dwadzieścia lat na powstanie normalnej partii i olać tych wyborów ponieważ zaczynamy się cofać,a świat nam ucieka" Świat ucieka a LiD chce go gonić? :) Rozumiałbym jeszcze te linię argumentacji gdybyś był wyborcą PO, ale LiD? wtf
mz (30 września 2007) -
w, "panstwa zachodnie bardzo zle na tym wychodza, ze sa ultralewackie?" well, napewno źle nie wychodzą na kapitalizmie (vide UK, USA), może nie tak radykalnym od proponowanego przez UPR, ale kapitalizmie. a co do ultralewackości, to nie jest najlepiej. why? zamieszki we francji choćby, jakiś czas temu były chyba zamieszki młodzieży w Belgii bądź kopenhadze powodowane zamknięciem nieużywanego teatru, w którym młodzi mieli melinkę... ultralewackość IMHO to samobójstwo. a poza tym ogólnie poglądy lewicowe to porażka. Chyba, że ktoś lubi jak go państwo okrada.
Maciek. (30 września 2007) -
>zgadzam sie mz ze to te same twarze, ale chodzilo mi o to ze srodowisko sld nie ma nic wspolnego programowo z komunizmem, wierzysz w realizację programu? niebywałe.
wiktor (30 września 2007) -
zgadzam sie mz ze to te same twarze, ale chodzilo mi o to ze srodowisko sld nie ma nic wspolnego programowo z komunizmem, a z lewica tez malo. to nie jest normalna sytuacja ze nie ma w polsce prawdzwej lewicy - to druga kwestia. ze w sld sa zlodziejaszki i kretacze i ze stamtad trafili do lid nie kwestionuje. ale z dwojga zlego wybralbym ich niz oszolomow typu macierewicz i ludzi samoobrony ktorych wybral kaczynski swego czasu. bo gdyby oni zadzili to mielibysmy sojusz z bialorusia chyba... jest jeszcze taka kwestia ze i w pisie znajdziesz partyjnych aparatczykow i sedziow, podobnie w lid dzialaczy solidarnosci duzego kalibru. podzialy postkomuna-solidarnosc to juz niemal tylko slogan wyborczy, bo kaczor kreujac sie na czlowieka sierpnia i jedynego sprawiedliwego, nie waha sie przyjmowac komuchow w swe szeregi a opluwac np. bartoszewskiego i mieszac go z millerem w worku z napisem IIIrp. okragly stol nie byl moze idealnym kompromisem ale taki zawarto i pan premier takze bral w nim udzial wiec raczej czysta demagogia. widac zreszta ze niszczenie tuska kosztem kwacha wcale mu nie przeszkadza.
mrowkaweed (30 września 2007) -
> i resztą byłych członków PZPR obecnie będących w rzadzie konkrety plizzz
pn (30 września 2007) -
koleś, ale masz wyprany mózg. mz - szacuneczek
słaby (30 września 2007) -
mz,zasadniczo jest tak,że każdy skądś się wywodzi i ma jakąś przeszłość.Jeżeli zarzucasz LiD,iż schowało tylko komuchów za plecami pięknego Wojtusia Olejniczaka,to co powiedzieć o PiS z wiceministrem Kryże(peerelowskim prokuratorem czy sędzią)i resztą byłych członków PZPR obecnie będących w rzadzie.Odwoływanie się do przeszłości nie prowadzi do niczego konstruktywnego.Nie mam zamiaru czekać dwadzieścia lat na powstanie normalnej partii i olać tych wyborów ponieważ zaczynamy się cofać,a świat nam ucieka.Wybór jest ograniczony i nie ma na to rady.Zdaję sobie sprawę,że jest to wybór mniejszego zła,ale w Polsce nie może rządzić jedna partia samodzielnie,bo dochodzi do nadużyć i tyle w temacie.
paj (30 września 2007) -
mz szacunek
F.Santoro (30 września 2007) -
Lukki, W 90 roku Rakowski powiedział "sztandar wyprowadzić". Za chwilę PZPR, wykluczając może do pewnego stopnia "skrajności", przemianowało się na SdRP, oprócz tego powstała formacja Fiszbacha, a w 91 cały postkomunistyczny element zebrał się z powrotem do kupy pod szyldem SLD. Do dzisiaj, nie licząc tego trzyletniego incydentu z SdPl (kiedy to partię opuścili ci odrobinkę uczciwsi) z SLD wykruszały sie pojedyncze jednostki - a to ktoś trafił do więzienia, a to ktoś został uznany za kłamcę lustracyjnego, a to wypłynęły jakieś taśmy lub urazili kogoś na tle ambicjonalnym. Cała istota PZPR została - cały ten system nomenklaturowy i stare powiązania. Nie było żadnej próby reformy, wewnętrznej dekomunizacji (lol), jeśli potrafisz wskazać jakieś istotne przemiany w obrębie tej formacji to czekam. SLD do dzisiaj jest wierna PRL-owi gdzie tylko się da, wzbogacając jednocześnie repertuar programowy o wszystko co mnie wkurwia w europejskich socjalistach (zapał w budowaniu eurokracji, ograniczanie wolnego rynku, przekształcanie Unii w superpaństwo, autorytarne zapędy czyli dogmatyczny sprzeciw wobec wszystkiego co pozostaje poza lewicową ideologią - vide ostatnie wypowiedzi Schulza a propos dnia przeciwko karze śmierci). Sprzeciwia się każdym bardziej zdecydowanym zmianom zmniejszenia w Polsce korupcji i przestępczości, sprzeciwia się dekomunizacji - ustami Gadzinowskiego także tej symbolicznej, zaciekle broni interesów przeróżnych reliktów starych czasów, bastionów PRL, blokując jak się da chociażby ustawę o uwłaszczeniu działkowców, broniąc interesów zarządów spółdzielni mieszkaniowych, wreszcie broniąc interesów ubeków. I co, że zamiast Millera i Szmajdzińskiego na pierwszym planie w tv mamy żenującego potomka PZPR-owskiego sekretarza Olejniczaka (no bo chyba nie sądziliście iż to swoimi wątpliwymi talentami Olejniczak utorował sobie drogę do kierownictwa partii) i tego samego Szmajdzińskiego. Cała esencja pozostała, zasadniczo to jedna wesoła PZPRowska klika, która dzięki Onyszkiewiczowi będzie mogła omamić teraz więcej ludzi, pozując na partię postsolidarnościową (Borowski z Kaliszem już to robią). Tusk mnie niczym nie przekonał, zwracam tylko uwagę na fakt, że jest wybór inny niż PiS albo LiD, a osobom o poglądach lewicowych doradzałbym zaczekać jeszcze kilkanaście lat, może coś uczciwego się urodzi.
mz (30 września 2007) -
było jakieś pytanie do mnie skierowane, ale zasadniczo zgadzam się z mz.
słaby (30 września 2007) -
"chyba trochę łatwo dałeś się przekonać." nigdzie nie zadeklarowałem, że idę głosować na lid. po drugie napisałem, że lid to nie pzpr, a nie że mamy do czynienia ze zreformowaną lewicą. fakt, wszystko o czym piszesz to prawda, ale od czegoś trzeba zacząć, nie? nie ma millera, może za rok nie będzie następnych. dwa lata temu nie głosowałem na sld z powodów o których piszesz. po dwóch latach jestem w stanie odsunąć tego typu argumenty na bok, po tym co działo się ostatnio w polsce. to chyba odpowiedź na twoje pytanie dotyczące moich ewentualnych motywacji do wyboru tej partii. piszesz o PO. a czym mnie tusk przekonał przez te dwa lata? czym ciebie przekonuje?
lukki (30 września 2007) -
"panstwa zachodnie bardzo zle na tym wychodza, ze sa ultralewackie?" na razie trudno to ocenić, za kilkanaście, może kilkadziesiąt lat będziemy w stanie zdiagnozować czy mieliśmy do czynienia z postępem czy dekadencją. osobiście wolałbym żeby był wybór między opcjami światopoglądowymi, a wiadomo jak zapatrują się na kwestię wyboru socjaliści.
mz (30 września 2007) -
no pusty głos jak najbardziej słuszna koncepcja. a jeszcze co do poprzedniego - nie ma wyboru między benderem a lidem, są jeszcze inne mozliwości - np. po. ja tylko dziwię się osobom skłonnym głosować na postkomunę, nie wiem co nimi kieruje.
mz (30 września 2007) -
panstwa zachodnie bardzo zle na tym wychodza, ze sa ultralewackie? powaznie pytam, bo zupelnie sie nie orientuje jak jest gdziekolwiek poza stanami
w (30 września 2007) -
mz, 30/9/2007 15:00 he, he, Partia Kobiet, dobre. ja się coraz bardziej skłaniam do oddania pustej kartki. bo wg mnie obowiązek obywatelski to udział w wyborach a nie oddanie głosu na konkretna partie. wiem, wiem, że pewnie niektórzy powiedzą ze to uchylanie sie od jakiejkolwiek odpowiedzialnosci, ale bez popadania w patos to chyba najlepszy sposob wyrazenia dezaprobaty w stostunku do naszej obecnej sceny politycznej. bo wyobrazcie sobie jakie by oni wszyscy mieli miny gdyby okazalo sie, że w urnach sa miliony pustych kartek.
grossvan (30 września 2007) -
"czyli jezeli nastroje lewicowe i tak predzej czy pozniej do nas dotra, to lepiej teraz wybrac mniejsze zlo i glosowac na bendera i macierewicza ?" bendera może nie, ale macierewicza jak najbardziej
mz (30 września 2007) -
Zresztą to już wszystko nieaktualne. Partii lewicowej już nie ma - Kwaśniewski ogłosił właśnie, że "chcą Polski Jana Pawła II", czyli jak rozumiem bez aborcji, bez antykncepcji i wszystkich tych ekstrawagancji tej naszej cywilizacji śmierci. Rybie i grossvanowi została już zatem tylko Partia Kobiet.
mz (30 września 2007) -
–mz, 30/9/2007 14:50 czyli jezeli nastroje lewicowe i tak predzej czy pozniej do nas dotra, to lepiej teraz wybrac mniejsze zlo i glosowac na bendera i macierewicza ?
grossvan (30 września 2007) -
"nie ma w polsce normalnej partii lewicowej wiec trzeba głosować na to co jest" Nie rozumiem. To znaczy, że gdyby jedyną prawicową partią w kraju było Narodowe Odrodzenie Polski, wówczas wyborca prawicowy powinien na nią głosować, bo ona jest? W ogóle dlaczego tak ci zależy żeby głosować na lewicową partię? (lewicową "światopoglądowo" jak rozumiem). Kraje zachodnie stają już ultralewackie pod względem społecznym, więc te trendy i tak pewnie kiedyś przywędrują, bo PO nie ma najmniejszej ochoty sprzeciwiać się Unii w czymkolwiek. Nie widzę potrzeby przyspieszania tego procesu kosztem głosowania na tych ludzi i zwiększania ryzyka wzrostu korupcji - coś dramatycznego się w Polsce dzieje, że musisz na lewicę głosować? Gejów biją? "ładnies to wyliczył 40-89' chyba ci sie jednak daty troche pomyliły" a jaką datę byś zaproponowała? od manifestu pkwn którą to datę chciała niegdyś celebrować posłanka sierakowska z lidu? "postkomuna programowo z komunizmem ma malo wspolnego" to są ci sami nieuczciwi ludzi z tymi samymi mafijno-sbckimi powiązaniami. "proponuje sobie rowniez przypomniec co się dzialo w latach 97-2001 oraz 2005-2007. " "a latami 93-97, 2001-2005 ni strasz czlowieku bo jak byly afery tak sa również teraz," taaa dokładnie tyle samo i na tę samą skalę "nie przekładaj działalności pzpr na lid. jednak ludzi pokroju millera już tam nie ma." chyba trochę łatwo dałeś się przekonać. kwaśniewskiego pewnie też nie ma. i ten szmajdziński którego zawszę widzę u boku olejniczaka tez pewnie wyrzucony. nie ma to jak szeroko zakrojone zmiany. sld to obecnie pole ścierania się dawnego betonu (miller nie zapominajmy ma poparcie struktur lokalnych) ze zreformowanym środowiskiem kwasa (z marionetką olejniczakiem na czele) - nie wiem komu w tej walce kibicujesz, ale ja osobiście wolałbym żeby spierdalali jak najdalej od rządzenia.
mz (30 września 2007) -
na kaczyńskich nie zagłosuję i tak mam zbyt duże wyrzuty, że olałem ostatnie wybory. tradycyjnie idę na wybory wybrać mniejsze zło. ale na kogo głosować? rozsądek mówi, żeby wybrać partię mającą największe szanse pobić pis. czyli co? na tuska? kurwa, nie ufam mu jak kaczyńskim. polityk z niego jest słaby, bez charyzmy. lpr - to jest jednak największy kwas. no może poza samoobroną, ci to są kryminaliści. mz - nie przekładaj działalności pzpr na lid. jednak ludzi pokroju millera już tam nie ma. z twojej wypowiedzi można by wysnuć wniosek, że gdyby objęli władzę to pojawiłyby się kartki na mięso. (specjalnie użyłem przesadnej nadinterpretacji). wracając do lpr - jak słucham bosaka, czy wierzejskiego to się ich autentycznie boję (przy założeniu że mówią serio). to fanatycy. czyli co? zostaje pawlak? kurwa, ten kraj jest chory. grossvan - dokładnie. wszyscy są siebie warci
lukki (30 września 2007) -
proponuje sobie rowniez przypomniec co się dzialo w latach 97-2001 oraz 2005-2007.
grossvan (30 września 2007) -
http://www.zpunktumajacnauwadze.yoyo.pl/programy.pdf
znalezione w necie (30 września 2007) -
nie unos sie mz, ładnies to wyliczył 40-89' chyba ci sie jednak daty troche pomyliły. poza tym tzw. postkomuna programowo z komunizmem ma malo wspolnego, ryba ma racje że brak w polsce parii lewicowej, albo nawet scisle centrowej w stylu dawnej ud. a latami 93-97, 2001-2005 ni strasz czlowieku bo jak byly afery tak sa również teraz, a piekielko to by dopiero sie rozpetalo wtedy gdyby samodzielnie rzadzil lpr.
mrowkaweed (30 września 2007) -
głosowanie na lid to czysta taktyka. nie ma w polsce normalnej partii lewicowej wiec trzeba głosować na to co jest. poza tym są na tej liście gdzieniegdzie ludzie, ktorych osobiście chcialbym widzieć w parlamencie na długie lata, jak na przykład michał syska z wrocławia. chujowo, że musi się bić o miejsca z jakimiś baronami (sic!), ale na tą chwile alternatywy nie ma. to tak w kwestii lewicy, bo polska prawica, i to w każdej postaci, nie dostanie ode mnie złamanego ćwierć głosa. zielonym udało sie zarejestrować w całym kraju jedną kandydatkę. do senatu. wiec nie wiem na kogo chcesz głosować tacytcie. a korwin-mikkemu proponowalbym zmiane nazyw partii na Unię Polityki Nierealnej. jego postulaty fajnie sie prezentują, efektownie rzekłbym, ale to sie jedynie do felietonów w angorze nadaje i chyba nic ponadto. stadiony w 3 miesiące. ten człowiek był kiedyś w ogóle w terenie?
ryba (30 września 2007) -
Obecny minister tłumaczył w procesie, że nie kupował marihuany. Przekonywał sąd, że Krawczyk chciał go uzależnić, bo zaproponował mu narkotyk za darmo - informuje "Newsweek", powołując się na akta sprawy.
lol (30 września 2007) -
ps. bo żebyś się zainteresował co się działo w polsce w latach 93-97 i 2001-2005 to nie wymagam i tak nie uwierzysz
mz (30 września 2007) -
dla mnie glosowanie na lid jest bardziej obciachowe niż na lpr, sorry. trzeba być w szoku, żeby głosować na postkomunę i zarzucać innym, że wybierają na podstawie ładnych garniturków :) paj - polecam podręcznik historii do klasy 2 gimnazjum albo coś w tym stylu. poczytaj sobie o tym co się działo w polsce w latach 40-89 to ci mamy aferę dopiero. http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=62249
mz (30 września 2007) -
slaby chyba jednak glosowanie na lid nie jest tak obciachowe jak na lpr. jednak.
mrowkaweed (30 września 2007)