INNE - FORUM

pitchfork i co więcej? / koniec stylusa

24 listopada 2005

jakie jeszcze zagraniczne ( angielskojęzyczne) serwisy polecalibyście???

jamie
  • thewire.co.uk
    klopstock (17 października 2007)
  • http://www.pitchforkmedia.com/page/forkcast http://www.porcys.com/Porcast.aspx http://www.pitchforkmedia.com/page/record_reviews http://www.porcys.com/Reviews.aspx szukaj search http://www.porcys.com/ - Porcys Media http://www.pitchforkmedia.com/page/home - Pitchfork Media
    Leon (16 października 2007)
  • "Pitchfork is a website dedicated to music and the discussion thereof. AND WE RULE." - haha!
    Leon (16 października 2007)
  • www.nowamuzyka.pl
    Texas Ranger (29 stycznia 2007)
  • niech ktos zapoda jakies serwisy, ktore zajmuja sie glownie albo tylko muzyka elektroniczna
    gof (29 stycznia 2007)
  • http://ibdanswers.com/Members/buratin/cheap-propecia.html
    nedi (14 stycznia 2007)
  • rozumiem, że ten wykaz jest zorientowany blogowo i downloadowo, ale mimo wszystko stawianie Perpetuy nad PFM jawi się żartem.
    borys d (21 maja 2006)
  • http://www.ew.com/ew/article/commentary/0,6115,1195793_4||322351|1_0_,00.html
    z (21 maja 2006)
  • a Brainwashed? kręci was?a pan Borys dał ciała z tym obowiązkiem oceniania recenzji. wioskowe podejście po prawdzie...
    jamie (26 listopada 2005)
  • Antoni a co sadzisz o takim serwisie caladan?
    czytelnik (26 listopada 2005)
  • właśnie, właśnie w ogóle porównywanie anglosaskich krytyków muzycznch z jakimś tam polskim popupem jest śmieszne zakończmy ten temat, oka?
    paweł (26 listopada 2005)
  • jeszcze wracając na sekundę, bo chyba dość ciekawa rozmowa była: serio nie jest sztuką dobrać kilka osób o skrajnie różnych zainteresowaniach. to nie jest w najmniejszym stopniu problem. gorzej ze skompletowaniem takiego składu, który miałby jeszcze sens, systematykę tworzył, zgadzał się "u podstaw". nie jest również sztuką napisać recenzję zespołu metalowego, techno, hip-hopowego, nu-rockowego i indie-popowego, lecz ogarniać, kontrolować te nurty (i o to chodzi, że nikt tego wszystkiego nie kontroluje, ale pfm się zbliża przynajmniej).orazjak można wypowiadać sądy o zainteresowaniach writerów pfm nie kojarząc nawet jednego z ich najbardziej aktywnych, najważniejszych recenzentów? mnie to trochę bawi, no sorry. nie orientujesz się pewnie że taki richardson pisząc recki prawie tylko elektroniki zna się na indie-rocku lepiej niż większość (wszystkie?) redakcje polskich serwisów.
    mz (26 listopada 2005)
  • taa ale na podstawie tych prywatnych zainteresowań powstają "oficjalne" listy na p-forku
    paweł (25 listopada 2005)
  • (Kwestia prywatnych zainteresowań była już dyskutowana. Leone jest rodzynkiem. :)
    Antoni (25 listopada 2005)
  • sprawdź jeszcze listy indywidualne na p-forku ciekawe rzeczy się tam pojawiają. (to powinno ostatecznie obalić twoje mniemanie o ich hermetyczności, czy co ty tam imputowałeś)
    paweł (25 listopada 2005)
  • "Leone to nie jest kobieta????"był chyba nawet kiedyś o tym thread na ilm'ie :D
    paweł (25 listopada 2005)
  • (Macie rację, Leone jest niezły. Jak wrzucić w search jego nazwisko i spojrzeć na wyniki, to wydają się... skrajnie niepitchforkowe. Dzięki, parę tekstów do przeczytania.)
    Antoni (25 listopada 2005)
  • Leone to nie jest kobieta????
    www.rasiak.pl (25 listopada 2005)
  • Ano właśnie, ładnie to zobrazowałeś. Mozna sobie próbować 6.50, można 4.50, a można 1 metr i też się przy tym świetnie bawić, przynajmniej nie narażając na kontuzje. Ale najgorsze jest IMO, gdy ktoś ledwie staje na palcach, a już uważa się za pełnokrwistego skoczka.Ja też już dziękuję, bo choć rzeczywiście jest ciekawie, to zaczynam zapominać co było na początku dyskusji, a to chyba ostatni sygnał, że może czas już skończyć.
    Antoni (25 listopada 2005)
  • no mozna, tak samo jak mozna probowac skoczyc 6,50 o tyczce.btw nie chce kontynuowac tej dyskusji, jest ciekawa, ale moje zdanie jest mniej-wiecej takie jak juz zaprezentowal mz.
    tcm (25 listopada 2005)
  • A kto powiedział, że jest?1) popup jest tu przykładem, pewnie przyjdzie powtarzać to jeszcze kilka razy2) ów przykład pokazuje, że można *podejmować próby* objęcia możliwie szeroko muzycznej sceny, nawet jeśli kosztem spójności serwisu i możliwości porównywania (w takim wypadku zresztą rezygnacja z ocen jest zdaje się wręcz niezbędna), lub można takich prób nie podejmować (co najwyżej symulując). To jest kwestia decyzji i jaka by nie była - jest OK.
    Antoni (25 listopada 2005)
  • przepraszam ze sie wtrace, ale skad pewnosc pozwalajaca na zalozenie, ze wiedza popupmagazine jest wystarczajaca zeby takiej oceny waznosci dokonac?
    tcm (25 listopada 2005)
  • Borys, tyle że wszystko przekłada się na to, z jakiego punktu widzenia ocenia się owo "ważne". Dla Was nowy, ponoc gówniany, Röyksopp jest widać "ważniejszy" niż na przykład jakaś świetna płyta "ważnego" (w innych środowiskach) zespołu metalowego, jazzowego, elektronicznego, awangardowego czy hip-hopowego. To wskazuje, że nie potraficie/nie macie ludzi którzy umieliby spojrzeć właśnie z innej perspektywy, zobaczyć "wagę" owych wydawnictw, bo one są ważne. To jest Wasz klucz i OK, nikt nie ma zamiaru tego nikomu odmawiać, bo dylemat "szerzej czy bardziej wnikliwe" każdy może sobie rozwiązać jak chce. Ale niech się nie upiera, że widzi wszystko, ale olewa bo "nieważne" - można odnieść wrażenie - obiektywnie.Własnie tym się popup (jeszcze raz - to przykład!) rózni od Was, że oni dostrzegli dostrzegli np. ostatniego Amplifiera, ostatni Opeth, ostatniego Fantomasa, nowe Bonobo, Soulfly, Dj Spooky'ego (etc. etc.), które pochodzą z bardzo różnych okolic i w tych okolicach są "ważne", a czy dobre - to już inna sprawa, kwestia gustu, dla Was byc może wszystkie byłyby "g." (i to też jest pewien wyznacznik). Mówiąc prościej: nie powiecie mi, że w ciągu roku wychodzi jedna ważna i dobra płyta metalowa, jazzowa (+500 innych gatunków), i Wy akurat tę jedna jedyną wyłapujecie i opisujecie. A reszta wydawnictw w owych gatunkach jest mniej "ważna" niż nowe Röyksopp. A taki popup jest znacznie, znacznie bliżej własnie wyłapywania ważnych wydawnictw w różnych gatunkach, olewając np. średniactwo w indie-okolicach o których codziennie pisze pfm (to dopiero są rzeczy "nieważne").Macie swoje gusta i priorytety i super, wszystko byłoby zupełnie ok, ileż to razy można powtarzać, gdyby nie próby przekonania nas, że "my prawie wszystko obejmujemy, i tylko wybieramy najważniejsze i najlepsze" - a że owo najważniejsze i najlepsze najczęściej leży akurat w okolicach indie/pop+rejony przyległe, to chyba jakiś przypadek musi być.
    Antoni (25 listopada 2005)
  • heh co by powiedział d.leone o "rozległych zainteresowaniach" popupmagazine. lol. btw wszedlem sobie na ten popup, kliknalem w kilka numerow zeby zobaczyc zawartosc, i nie rozumiem całej afery. jakby... my znamy i mamy większość płyt tych wykonawców, tylko wydaja nam sie one mniej interesujace do zrecenzowania niz to, co recenzujemy (według klucza dobre/wazne). nie chce mi sie wklejac spisu tresci na potwierdzenie, kazdy moze se zobaczyc. zero kumacji z mojej strony, widze ze cala dyskusja byla o niczym. aha, i na koniec - nie widze tam ocen. to dyskwalifikuje serwis z punktu widzenia jakiejkolwiek "systematyki" ktora tworzy, a ona nas interesuje najbardziej. w dobie zalewu nowych wydawnictw na całym swiecie potrzebna jest selekcja na dobre/przecietne/slabe/nieistotne. recki bez ocen mozna sobie bylo pisac w 70 roku kiedy bylo 20 zespolow na krzyz.
    borys d (25 listopada 2005)
  • Ok, osiągnęliśmy moment gdzie już na pewno swoich stanowisk nie zbliżymy, wypada więc skończyć dyskusję. Dzięki.
    Antoni (25 listopada 2005)
  • ja też. (generalnie leone se trochę poczytaj i paru innych kolesi)
    mz (25 listopada 2005)
  • (...). Naturalnie miałem na myśli zainteresowania które ujawniają poprzez recenzje, reszta mnie przecież jako czytelnika nie obchodzi.
    Antoni (25 listopada 2005)
  • "kilku z nich nie musiałoby się z nikim schodzić, bo w pojedynkę obejmowaliby swoimi zainteresowaniami szerszy zakres muzycznego świata niż pfm w kilkadziesiąt osób."widzę, że baaardzo mało wiesz o zainteresowaniach ludzi z pfm
    mz (25 listopada 2005)
  • Heh, widzę że znasz tylko Aural Planet i przyczepiłeś się do tego odciągając nieco uwagę. Cóż, Ciebie ciągnie w całej rozmowie do szczegółu, ja myślę zwykle ogólnie traktując przykłady jako przykłady i nic więcej. Nieważne. Ale to wyłapanie Aural Planet, za którym osobiście też bardzo nie przepadam, to jest w pewnym sensie wystarczająca dla mnie odpowiedź. A fascynujące jest to, że, po pierwsze, ludzie o tak różnych gustach mogli sie zejśc i jednak utworzyć ów periodyk (inna sprawa czy to "dobrze" czy "źle"), a po drugie - kilku z nich nie musiałoby się z nikim schodzić, bo w pojedynkę obejmowaliby swoimi zainteresowaniami szerszy zakres muzycznego świata niż pfm w kilkadziesiąt osób.Intoeyes2001 - z bannerowaniem pfm pomaga sobie poradzić Firefoz. Jeden wpis w AdBlocku (http://ads.pitchforkmedia.com*) i po problemie.
    Antoni (25 listopada 2005)
  • zawsze wydawalo mi sie ze Splendidzine byl najwiekszym serwisem muzycznym dotyczacym indie music (gdzie ukazalo sie 15000 tys recenzji przez niecale 9 lat). Bynajmniej srodowiska nizalez z USA bardzo sobie cenily ten webzine (przestaje istniec 12/31/05) . Pitchfork za bardzo zaczyna romansowac z szeroko rozumianym mainstreamem muzycznym poza tym baneruja sie za bardzo na layoucie(indie bands + more and more commercial crowd ).How many clicks we had per baner this month ?? Godny uwagi jest takze serwis junkmedia.org (chociaz teksty mogly by byc troszke bardziej rozbudowane)
    intoeyes2001 (25 listopada 2005)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)