SPECJALNE - BRUDNOPIS

Minus Story
No Rest For Ghosts

2005, Jagjaguwar 3.5

No Rest For Ghosts brzmi całkiem poprawnie, ale pod warunkiem że starczą nam dwa czy trzy niezobowiązujące przesłuchania. Dalszy kontakt z płytą nie ma sensu, gdyż jej formuła zwyczajnie się wyczerpuje, a świadomość istnienia wielu innych bardziej interesujących albumów skutecznie odciąga od słuchania. Muzykę można określić jako utrzymaną w klimatach popowych, raczej tych z okolic Flaming Lips, chwilami czerpiąca odrobinę z psychodelii Circulatory System. Panuje przede wszystkim melancholia, muzyka sączy się z głośników niepospiesznie, a jakieś większe zmiany rytmu zdarzają się sporadycznie. I w tym właśnie tkwi największy minus albumu. Monotonia. Kolejne utwory zlewają się w jedną całość, zaś wybór chociażby jednej wyróżniającej się kompozycji jest praktycznie niemożliwy. Wszystko podobne, utrzymane w tej samej, smutnej tonacji i oparte na identycznych pomysłach oraz rozwiązaniach. Jakakolwiek atrakcyjność albumu wyczerpuje się bardzo szybko, nawet pomimo pewnych oznak "poprawności" całego materiału oraz prezentowanego przez zespół stylu.

Łukasz Halicki    
10 marca 2006
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)