INNE - PORCAST

Wet Fingers
"Małgośka 2011"

Oho, revival polskiej muzyki nie jest wyłącznie środowiskową zajawką. Chyba jednak niezupełnie o to chodziło Kubie Ambrożewskiemu, gdy w jednym z felietonów wyrażał nadzieję, że nasze fascynacje zyskają szerszy oddźwięk. Okazuje się bowiem, że mainstream zupełnie olewa wysmakowane perełki Dębskiego, a przedkłada nad nie starą, dobrą (?) Marylę i to wcale nie z albumu Sing Sing, tylko z wyeksploatowanych szlagwortów w rodzaju "Małgośki". Wet Fingers chamsko wycięli znany każdemu Polakowi hook, zapętlili go niczym Duck Sauce Barbarę Streisand i dodali beznadziejnie idiotyczny bit. Teraz radiowcy mogą doprowadzać mnie do szewskiej pasji, a raczej do szewskiego slangu, prezentując ten upośledzony hicior w stałej rotacji. 1:00 ---> pachnie LMFAO :D? Twój chuj. Nie mam zielonego pojęcia, czym jest LMFAO, ale na pewno nie wkurwia mnie za każdym razem, gdy ćwiczę na siłowni, jadę pekaesem albo robię zakupy w Żabce (przy okazji, dlaczego w Warszawie nie ma Żabek?). Jestem zawiedziony, to nie o to walczyliśmy, burząc mur.

Krzysztof Michalak    
1 sierpnia 2011
BIEŻĄCE
Porcys 20.0: 20 porcyscore'owych płyt na 20-lecie serwisu
Wywiad z Young Leosią