INNE - PORCAST

We Call It A Sound
"Hospital Pub Note"

Ten, działający zaledwie rok zespół, wypracował już sobie coś, czego wielu innym nie udaje się osiągnąć na przestrzeni całej kariery muzycznej. Tak, to prawda co piszą w swojej "biografii" na MySpace – znaleźli sobie niszę i tym samym uciekli od bezwzględnych recenzenckich klasyfikacji gatunkowych. Pozornie prosta formułka leniwych piosenek, gdzie perkusję zastąpiono elektronicznym beatem, a wszystko zdobi gąszcz różnych ozdobników. Trochę slowcore, odrobina lo-fi, może jakiś smutny avant-pop, jednak żadne określenie nie pasuje całkowicie.

Mam sobie to demo i serio widzę światełko w tunelu. Pierwszy utwór jest słaby i nie wróży niczego dobrego. Trochę chaotyczny, jakby nieprzemyślany, chciałoby się powiedzieć nijaki. Dwójka poza dalszymi próbami eksploracji terenów nie do końca zbadanych, już wyraźnie zdradza potencjał, choć ciągle niezrealizowany. W sensie jest tu dobry refren i ciekawa końcówka (tylko po co ten efekt na wokalu?), ale reszta to smutne monotonne granie, z którego nic nie wynika. Błysk w naszym tunelu następuje dopiero na wysokości znakomitego "Hospital Pub Note", gdzie wreszcie dochodzi do idealnego zrealizowania obranego schematu grania. Piękna, ospała kompozycja, która ukazuje szerokie możliwości zespołu – doskonałe rozłożenie emocji, świetnie zaplanowana struktura i śliczne, bogato zdobione instrumentalne zakończenie utworu. Czwarte "To The Airport" to, podobnie jak drugi kawałek, tylko nadzieja i dobre pomysły. Świetny, odrobinę bardziej melodyjny i dynamiczny niż cała reszta, wstęp (kojarzycie dzwoneczki?) przeradza się w stylowe, aczkolwiek raczej przeciętne, granie które dane już nam było uświadczyć wcześniej na tym demie. Także wypada docenić za pomysły i nieszablonowe podejście, a kciuki trzymamy by udało się to okiełznać i złożyć do kupy.

posłuchaj »

Łukasz Halicki    
23 listopada 2008
BIEŻĄCE
Porcys 20.0: 20 porcyscore'owych płyt na 20-lecie serwisu
Wywiad z Young Leosią