INNE - PORCAST

Twilite
"Disobey"

Produkcja tego utworu, teledysk, używanie głupawych neologizmów na majspejsowym blogu ("telebłysk") generuje skojarzenia z późnogimnazjalnymi próbami artystycznymi przy użyciu kamery ojca i plenerów najbliższego parku. Kino lubi pościgi, a nie wszyscy gimnazjaliści lubią pisać scenariusze, więc takie podziemne produkcje zawierają mnóstwo dynamicznych akcji. Ale co to? Przecież o Twilite, jako udanej próbie artyzmu na wygnaniu, to było na łamach serwisu pisane rok temu. I co się właściwie zmieniło? Ano, na przestrzeni ostatnich miesięcy miało miejsce symboliczne zamknięcie pewnego etapu, poprzez zlikwidowanie alternatywnego profilu (a dokładniej wycięcie z niego utworów). Poza tym zapowiadają wejście do profesjonalnego studia. No i nagrali "Disobey" i zrobili klip i wymietli. Emocją, prostotą, intymnością. Jebać Rentona i Kawałek Kulki, bo już obrośli w piórka, brylują na festiwalach i, co najważniejsze, zaprzestali przelewów na rzecz charytatywnego oddziału Porcys. A kolesie z Twilite nie dość, że zarobili zapewne coś w tym Dublinie to jeszcze prezentują estetykę, którą tu się lubi najbardziej. Trochę wzruszające granie na dwóch akustykach i do tego gadka po angielsku. Mam nadzieję, że już nie tylko mamy i siostry Milewskiego i Bawirsza czekają na pełnoprawny nielegal, a my tymczasem, korzystając ze sprytnych nicków postaramy się nieetycznie rozpętać minihype. Prośba o wspólną trasę z Drivealone pozostaje aktualna.

posłuchaj »

Filip Kekusz    
19 maja 2008
BIEŻĄCE
Ala|ZastaryJutro?
Zbigniew Stonoga"Uśmiechnij Się"