INNE - PORCAST

Tede
"Rewolucja" / "El'Cztery"

Najbardziej pokryty medialnie z rodzimych beefów doczekał się edycji świątecznej. "Feat Mrozu" przeczytałam i ucieszyłam się sądząc, że Feat będzie miał coś wspólnego z najbardziej bossującym doktorem habilitowanym w Krakowie (clap your hands say Piotr Mróz). Głupia ja. Jeżeli pamiętacie dziewczęcy wokal w "Ateeenach", to możecie się domyślić na jakiej zasadzie funkcjonuje gościnna wstawka w "Rewolucji". Ciekawe, że na tym – przyznajmy, dość koszmarnym – tle tym jaśniej prezentuje się gwiazda Tedzika, który nie daje sobie w kaszę dmuchać. "Nie mów do mnie kurwo, bo sobie to wypraszam" to w rzeczy samej dość klawa riposta. Trochę za dużo tu rozkmin finansowych, zastanawia mnie użycie w całej dyspucie obelgi "bananowiec" (ciekawe, czy do Wielkanocy zaczną się wyzywać od "bikiniarzy"), ale rozumiem, że to taki czas w roku, kiedy więcej się myśli o domowym budżecie.

"El'Cztery" rozpoczynające się charakterystycznym bitem z "Przybieżeli Do Betlejem" ma z kolei bardziej kameralny, osobisty wydźwięk. Znejmczekowane zostają i klapki Kubota, i popularna sieć osiedlowych spożywczaków, Tede odnosi się do regionalizmów ("W Warszawie jest Święty, a u ciebie Gwiazdor", co mi przypomniało, że koleżance z podstawówki prezenty przynosiło Dzieciątko Jezus), oraz komentuje wydarzenia bieżące ("Nie wiem, kto kurwa ukradł tablicę z Auschwitz, ale wiem kto kradnie patenty na kawałki"), i generalnie raczej daje rady. Czy Peja zdąży się uwinąć z odpowiedzią do Trzech Króli? Redakcja trzyma kciuki.

"Rewolucja" »
"El'Cztery" »

Aleksandra Graczyk    
25 grudnia 2009
BIEŻĄCE
Ala|ZastaryJutro?
Zbigniew Stonoga"Uśmiechnij Się"