INNE - PORCAST

Jacek Sienkiewicz
"Good Luck"

Zauważmy pewną prawidłowość objawiającą się w dziejach naszego narodu. To elektrycy są tymi, których Zachód dostrzega i ceni. Po wielkim przywódcy sierpniowego zrywu, Wałęsie Lechu, przychodzi kolej na młode e-wilki polskiej emigracji, które najwyraźniej podtrzymają w obcych oczach obraz Polaka elektronika. Magda, Jurek Przeździecki, Marcin Czubala czy Jacek Sienkiewicz, niezależnie od tego, jak głośno im Mazurek w sercach gra, to zdolne młode pokolenie polskiej myśli technicznej. A spośród nich, to właśnie Sienkiewicz, za sprawą swej najnowszej "siódemki", wysuwa się na czoło peletonu (niewykluczone, że był tam już wcześniej). "Good Luck", b-strona singla "Good Night And Good Luck" to epicki (po ostatnim Villalobosie nie odważę się użyć słowa "monumentalny"), dwunastominutowy minimal-hymn, który nie nudzi jednak ani przez moment. Sienkiewicz fantastycznie zapanował nad formą utworu. Powoli rozwija subtelne motywy melodyczne, nieznacznie tylko bawiąc się ich barwą i przygotowując w tle miejsce dla drugiego tematu, zagranego na dzwonkach. W kulminacyjnym momencie tego, bądź co bądź, epika, syntezatorowe akordy dorzucają szczyptę pożądanej melancholii. Utrzymany w minimalnej stylistyce beat, to również majstersztyk. Niby wciąż ten sam, a jednak za sprawą mikro-wachnięć i modyfikacji, trzymający w napięciu i interesujący. Poza tym dobry kawałek techno to przyjemność fizyczna, o czym może nie każdy wie.

posłuchaj »

Piotr Piechota    
23 maja 2007
BIEŻĄCE
Porcys 20.0: 20 porcyscore'owych płyt na 20-lecie serwisu
Wywiad z Young Leosią