PLAYLIST

Wu-Tang Clan
"Life Changes"

5.0

Smutny Wu-Tang, kto by pomyślał. Jeszcze ten tytuł, niemal "Życie Boli". Rozumiem, Ol' Dirty odszedł, chłopacy poczuli się przygnębieni i postanowili wyrazić swój żal i cierpienie nagrywając kawałek ku pamięci. Spoko, ODB dobry ziomal był, ale jeżeli dojdzie do pośmiertnego wysypu "materiału, który musi się okazać bo bez niego świat będzie uboższy" (tupak rest in peace) to stracę do Wu-Tanga respekt.

Na szczęście "Life Changes" nie jest takie złe. Owszem preferuję ich w wydaniu gangstersko-zakręconym, ale wiadomo – czas leci i nawet najwięksi luzacy sobie pewne rzeczy uświadamiają. Ziomale nie wpadli na pomysł coverowania Police i oddają hołd po swojemu, co już można uznać za atut. Podkład w starym stylu, oczywiście made by RZA. Nostalgiczny refren w wykonaniu bliżej mi nieznanej niewiasty, lokuje się gdzieś w połowie drogi między "łezkę uronię", a "tandetna laurka ku pamięci". Jego największy minus to fakt, że pojawia się zdecydowanie za często, co nieco męczy i po dwóch przesłuchaniach zaczyna wręcz irytować. Wersy niezłe, z rodzaju wspominki i refleksje – GZA, Method i Raekwon tradycyjnie dają radę, brak Ghostface'a (ten najwyraźniej bardziej jest zainteresowany solową karierą, niż bawieniem się w Wu-Tang) i RZA, a tej reszty równie dobrze mogłoby nie być, choć to wiadomo nie od dzisiaj. Mocno to wszystko przeciętne, widać brak już chłopakom świeżości i energii, a i wiadomo czasy ciężkie. Na powrót w wielkim stylu nie ma więc co liczyć, pozostaje wierzyć, że 8 Diagrams wielką klapą się nie okaże i to już będzie można uznać za spore osiągnięcie.


Zobacz także:

http://www.myspace.com/wutang
Łukasz Halicki    
26 listopada 2007
BIEŻĄCE
Porcys 20.0: 20 porcyscore'owych płyt na 20-lecie serwisu
Wywiad z Young Leosią