PLAYLIST

Weezer
"Across The Sea"

6.5

Debiut Weezera to klasyk. Od "wejściówki" w "My Name Is Jonas" do kończącego album, ośmiominutowego, epickiego "Only In Dreams" płyta wymiata młodzieńczą świeżością i prawdziwym bogactwem songwritingu. Takie utwory, jak "Say It Ain't So" czy wspomniany "Only In Dreams" to kompozycje bliskie doskonałości. Ten ostatni to prawdziwy hymn na miarę "Smells Like Teen Spirit" (tyle, że na poważnie). Drugą płytę Weezer wydał w 1996 (dwa lata po debiucie). I mimo, że Pinkerton to już nie to, co Blue Album, wciąż znajdziemy tam sporo ciekawych momentów. Co prawda brakuje mi trochę melodyjności "niebieskiego" (osobiście zawsze wolę, żeby było jak najbardziej popowo), ale i tak najważniejsze jest odpowiednie wyczucie.

Kiedy niedawno po latach powróciłem do Pinkerton, najbardziej przypadł mi do gustu melancholijny "Across The Sea" i dlatego właśnie wyróżniam go poprzez playlist. Ale moją uwagę zwróciły też "No Other One", z iście Built To Spill-owym riffem i "El Scorcho" (bodaj najbardziej popowy na płycie). Skądinąd pamiętam, że jeszcze w podstawówce tańczyłem przytulańce do lirycznej, akustycznej ballady "Butterfly". A raz nawet starsi zgodzili się zapuścić ją na szkolnej dyskotece jako "białe tango" (thanks to Paweł T.). Zamykając nurt wspomnieniowy muszę przyznać się do szczególnego sentymentu, jakim darzę Weezera. To właściwie drugi po Beatlesach zespół, na którym się wychowywałem. A Blue Album zawsze będzie mi się kojarzył z wakacjami w Kanadzie (Raf, Luke – yo guys!) i jakże beztroskimi pierwszymi latami w naszym super elitarnym liceum.

Paweł Greczyn    
7 września 2004
BIEŻĄCE
Porcys 20.0: 20 porcyscore'owych płyt na 20-lecie serwisu
Wywiad z Young Leosią