PLAYLIST

Thieves Like Us
"Desire"

5.5

Thieves Like Us mają talent do tworzenia muzyki tak normalnej i bezpłciowej, że fantastycznie nadaje się właśnie na podkład do filmów o normalnym życiu. "Desire" to przykład kolejny, do klipu którego wykorzystano najwyraźniej fragmenty takiego filmu o młodym człowieku, który robi wszystko to, co młody człowiek powinien za młodu zrobić. Ściga motocykl po schodach ruchomych, całuje Azjatkę, słucha płyt, wiesza się na sprzęgu wagonu metra, zostaje postrzelony w ramię i odchodzi smutny w deszczu. I wszystko to po kilka razy w rozmaitych sekwencjach. Przy tej okazji w samym utworze dzieje się niewiele.

W ogóle trudno znaleźć formację o równie przewidywalnym wszystkim. Jakieś przykrej jakości wycinki z filmów zapewne kultowych, kilka zapętlonych sampli, rozmazany wokal i atmosfera, która bardzo chciałaby być oniryczną i tajemniczą, ale jej nie wychodzi. Pewnie jest jakiś klucz, sekretna metoda rozumienia ich muzyki, pewnie nawet gdzieś została ona wypisana, ale nawet jakbym ją poznał, to i tak uznałbym za dorabianie ideologii do słabych kawałków.

Choć akurat z "Desire" jest jeszcze w miarę dobrze, bo pozbyli się tutaj cienkiego wokalu na rzecz jakieś dystyngowanego pana, który powtarza wciąż "Disarm, disarm" i to wpada w ucho. Na tle dźwięków dobywających się ze studni znaleźć można (nie, nie trzeba nawet szukać) troszkę przeszkadzajek odrobinę urozmaicających ten smutny pomysł. I chociaż nie jestem w stanie powiedzieć więcej dobrego o utworze, to 5.5 wydaje się oceną, która najlepiej oddaje nieinwazyjną przeciętność z plusem. Swojego czasu red. Nowotarski dał "Drugs In My Body" dokładnie taką samą notę, a potem okazało się, że to top20 singli roku. Nie wiem jak to możliwe, ale może z "Desire" spotkamy się na podsumowaniu dekady? Boże, broń.

Filip Kekusz    
14 grudnia 2008
BIEŻĄCE
Ala|ZastaryJutro?
Zbigniew Stonoga"Uśmiechnij Się"