PLAYLIST

Renny Wilson
"By And By"

7.0

Dobrze jest, kiedy groteskowa postać odosobnionego freak-songwritera podszyta jest szczególną predylekcją do depresyjnego liryzmu czy gorzkiej autodestrukcji. Kategoria "szczerość w muzyce" stoi otworem. Do jej wykładni, mniej lub bardziej świadomie, nawiązuje Sugarglider, zastępując dotychczasowy pseudonim właściwym imieniem i nazwiskiem. Więc dojrzały rozdział twórczości, rozwój i samoświadomość, można by rzec. I owszem, otrzymujemy precyzyjny metakomentarz w postaci zarysu fabuły filmu: w rolach głównych Hall i Oates, rywalizujący podczas rejsu statkiem o względy Donny Summer, knującej w tym czasie niecne plany z Paulem McCartneyem. Tak, zdaniem samego autora, kojarzyć ma się "By And By", singiel promujący zapowiadany na maj album. Mnie się to nadal bardziej kojarzy ze sprawną stylizacją na Toro, chociaż ożywcza linia basu i nade wszystko wyśmienite dęciaki bronią autointerpretacji Renny'ego. Z jeszcze innej strony, przy odrobinie dobrej woli można by się tu doszukać tęsknej melancholii czy innego, pożądanego drugiego dna. Może wy spróbujcie, analizując teledysk i wyobrażając sobie młodość Vangelisa, bo ja nie wiem, czego po człowieku się spodziewać.

Karolina Miszczak    
1 maja 2012
BIEŻĄCE
Porcys 20.0: 20 porcyscore'owych płyt na 20-lecie serwisu
Wywiad z Young Leosią