PLAYLIST

Kanye West
"Stronger"

2.0

Kanye zbłądził. Pierwszym objawem zgubienia przez tego gościa właściwej drogi było wykorzystanie na niedawnym mixtejpie gwizdanego motywu z kawałka "Young Folks", który posłużył Westowi jako podkład do prawie-że-zerowego rapu. Zagranie pomyślane zapewne jako próba zwrócenia na siebie uwagi młodej indie publiki, zachwyconej letnim szwedzkim przebojem sprzed roku, zakończyło się porażką, której po tym akurat artyście absolutnie bym się nie spodziewał.

Jak się okazało totalny brak inwencji nie opuścił Westa - tym razem ziomal wziął na warsztat utwór samych mistrzów samplingu i oparł "Stronger" (wspomniany mixtape zawierał jedynie fragment tego kawałka) na fragmencie piosenki "Harder, Better, Faster, Stronger", która sama zresztą, jak duża część dokonań Daft Punk, wykorzystuje wcześniej istniejące nagranie. Historia zatoczyła więc niejako krąg i nie wyszło to nikomu na dobre, choć zapewne księgowy Francuzów ma inne zdanie.

O tym, iż ego Westa nie jest małe wiemy nie od dziś i fakt, że porwał się na samplowanie utworu tak skończonego jak rzeczony track Daft Punk tylko potwierdza, że gościu naprawdę ma o sobie bardzo dobre mniemanie. Niestety, chyba nie do końca słusznie. Skoro bowiem zdecydował się już na ryzykowny krok oparcia swojego nowego singla na fragmencie piosenki, którą zna prawdopodobnie każdy kto w najmniejszym stopniu ogarnia muzykę z bieżącego wieku, można było oczekiwać, że ma na wykorzystanie tego utworu bardziej przekonujący pomysł. Tymczasem efekt finalny kompletnie nie przekonuje drażniąc jakimś niedefiniowalnym tandeciarstwem i sposobem, w jaki flow Westa ewidentnie gryzie się z podkładem oryginału. Może jednak bardziej niż o efekt artystyczny chodziło o udobruchanie odbiorców francuskiego electro, którym Kanye podpadł jakiś czas temu dissując MTV za przyznanie nagrody za najlepszy klip numerowi "We Are Your Friends" Justice i Simian, a nie jego dziełku z Pamelą. I tym razem West wyraźnie celuje w jakąś nagrodę za best video - czego w tym klipie nie ma? Są roboty (podobno sami muzycy Daft Punk, choć z nimi to nigdy nic nie wiadomo) kontynuujące swoją podróż z Electromy, mamy też ujęcia ze stolicy Japonii, a przede wszystkim wijącą się seksownie zachwycającą Cassie (że niby "black Kate Moss", na miejscu Cassie obraziłbym się za tak nieudane porównanie). Przeładowany klip nie ratuje jednak bylejakości "Stronger" - słaba piosenka opakowana nawet najbardziej efektownym obrazkiem nie stanie się przecież dzięki temu lepszym numerem.

W warstwie lirycznej Kanye przekazuje słuchaczom ludową prawdę: otóż co cię nie zabije, to cię wzmocni. Mam nadzieję, że to przysłowie sprawdzi się w praktyce i że klęska, jaką poniósł West przy okazji "Stronger" stanie się dla niego dobrym materiałem do przemyśleń na temat dalszych posunięć artystycznych.


Zobacz także:

http://youtube.com/watch?v=MvTAt20eedU
http://www.myspace.com/kanyewest
Tomasz Waśko    
31 lipca 2007
BIEŻĄCE
Porcys 20.0: 20 porcyscore'owych płyt na 20-lecie serwisu
Wywiad z Young Leosią