PLAYLIST

Joy Orbison
"So Derobe"

6.5

FK: "Hyph Mngo" nie wbiło przebojem do pierwszej dwudziestki zeszłego roku, ale nie ma co nad tym ubolewać, bo mroczniejsze "So Derobe" to wyższy stopień wtajemniczenia w ramach znanej formuły z czymś na kształt zwrotki i czymś na kształt chwytliwego refrenu. Do tego męski chyba wokal pocięty ciekawiej niż w poprzedniku ("Archangel" nie był taki zły) i urocze sprawy pochowane pod konkretem. Chciałem tutaj dodać coś, że "Joy Orbison ma już rozpoznawalny styl", ale sobie posłuchałem czegoś innego i nie, wcale nie ma.

KFB: No płynie sobie ten kawałek całkiem w pyteczkę, kunszt techniczny tego pana znam i cenię, ale wolałem "Hyph Mngo", jednak. Doceniam próbę zrobienia czegoś "mniej przebojowego" i "bardziej mrocznego" zarazem i jasne, brzmi to intrygująco i aż prosi się o repeat, ale wciąż moim pierwszym skojarzeniem związanym z tym typem pozostaje właśnie "Hyph Mngo" (swoją drogą jeden chyba mój ulubiony ubiegłoroczny dubstep). W dalszym ciągu trzymam kciuki za Orbisona, ten zdolny songwriter może się naprawdę *fajnie* rozwinąć, mówię Wam.

JB: Popularność dubstepu ostatnimi czasy jawi się zagadką. Nie jest to przecież jakieś "lato z radiem" a przecież (by nie szukać daleko) imprezy jak te pod banderą My Head Is Dubby (szacun!) każdorazowo ściągają setki (sic!) entuzjastów. Nie rozumiem. Przestrzeń industrialna, zimno, sesja, względnie drogie bilety, dość anonimowy (choć zasłużony) Cyrus, a mnogość narodu przytłacza i dramatycznie spowalnia kolejki przy barze. Oczywiście, fajne zjawisko, bo posmak rave'u i tony soundsystemu, ale wciąż nie jestem pewien czy kapuję. To jest, ostatnio, gdy "Purple City" Jokera przecięło, niezagospodarowane wcześniej, górne rejestry, stwierdziłem: "ho, ho racja". Ale ten Orbison? Chyba bym się nudził, ale dam "szóstkę", to się łatwiej po to piwo dostanę.

PN: Jakby się ktoś pytał, uważam dubstep za humanitarne rozwiązanie problemu białych cherlawych chłopaczków, którzy nagle odnaleźli swoje czarne korzenie. Rozpiera mnie duma na myśl, że nasza cywilizacja zdjęła z ich szyi jarzmo złotych łańcuchów, odsunęła pokusy wulgarnej emanacji libidalnych popędów i uchroniła przed rozprowadzaniem cracku wśród kolegów z kółka dyskusyjnego. W zamian dała coś na kształt muzycznego ekwiwalentu Star Treka przerobionego na modłę blaxploitation. It just feels sooo right. Co do samego kawałka to wydawał mi się on całkiem przyzwoitym okazem dubstepu z wyraźnym housowym skrętem, do momentu, w którym zorientowałem się, że słuchałem "Hyph Mngo" z wcześniejszego singla Joy Orbisona. A tak to jest raczej poprawnie.

Przy okazji wiem że na to czekaliście, więc przygotowaliśmy z dziewczyną taką oto Listę:
Kilo ziemniaków
PRZYPRAWA Curry (nie FIX!)
Rukola
Płyn do mycia naczyń
Puszka ciecierzycy
Konfitury malinowe
Papier toaletowy
Chleb/tosty
Płatki śniadaniowe (wszystko jedno jakie, byle bez rodzynek)

Listy indywidualne do wiadomości redakcji.

posłuchaj »

Jan Błaszczak     Paweł Nowotarski     Kacper Bartosiak     Filip Kekusz    
3 lutego 2010
BIEŻĄCE
Porcys 20.0: 20 porcyscore'owych płyt na 20-lecie serwisu
Wywiad z Young Leosią