PLAYLIST

Joker & Ginz
"Purple City"

7.5

Jeżeli siedzicie w dubstepie, to może już słyszeliście o Jokerze. 20-latek jest sensacją gatunku i potrafi nadać jego określeniu nowe znaczenia. "Purple City", który stał się jedną z przyczyn przyklejenia także Guido i Gemmy'emu etykietki "Purple Trinity", jest tego doskonałym dowodem, na dodatek nie jedynym. W przeciwieństwie do software'owych identycznych dźwięków i melodii brzmiących podobnie, producentów robiących kawałki nie szukających większych wrażeń poza napierdalającymi beatami na densflor, "Purple City" przynosi potężną dawkę innowacji. Joker chwyta się hardware'u, w sprawie metod tworzenia rozumie się z James Ginzburgiem lub krócej Ginzem i wyczarowuje z nim niesamowite, brudne, a jak krystalicznie selektywne basy, wyciska z syntezatorów nie jedną garść świeżo brzmiących melodii. Właściwie wymyśla melodyjny dubstep, zaspokaja potrzeby purystów i dopiero otwiera wyobraźnię, pozostając jednak rewelacyjnym kandydatem na imprezę. Jest nieco hipstersko, jest mocno "impreza 24/7", wszystkie gusta są wygłaskane i to jakby zupełnie od niechcenia. Może to dlatego, że gość nie lubił dubstepu, dopóki nie zaczął go robić, mamy tu więc nawet motyw innowacyjnego buntownika. Ja nie znam wielu kawałków z obrębu tego gatunku, które lubię dla przyjemności zostawić na repeacie.

Tym razem to dubstep nieoderwany od korzeni. Wyrasta z dubu, ale tego przetworzonego przez tradycję Bristolu. Tego, gdzie bas był obecny odkąd pojawili się jamajscy niewolnicy, czyli jakoś od dwóch stuleci, tego Bristolu który jest winien Massive Attack i Portishead, a w jungle, breakbeacie i drum & bassie też radził sobie nieźle. Purpurowa Trójca może stamtąd nie pochodzi, ale każdy z nich przyznaje się do wierności małej ojczyznie trip-hopu. Efektem tej najnowszej reinkarnacji jest dubstep Jokera – etniczny, ale odhumanizowany i techniczny, purpurowy, mglisty, transujący, ale pozostający wierny melodii jako wartości samej w sobie. Druga historyczna sprawa to G-Funkowe naleciałości, które w synthach słyszalne są wyraźnie i pozostaje cytować Fact Magazine, "Tracks like 'Purple City' are G-Funk remodeled for a generation that thirsts for bassweight and 140BPM but still remembers caning Death Row records at school". W BBC Radio 1 rekomenduje go całkiem znany gość Pete Tong, ma powstać singiel ze Skreamem, więc pewnie będzie się o nim mówiło. Uwaga, to nie jego najlepszy utwór! "Digidesign", ze wspólnej dwunastki z 2000F & J Kamata, których już zdążyliśmy mocno pochwalić, to już jest rzecz typu "nie-ogarniam" i "lista-roku".

posłuchaj »

Kamil Babacz    
18 grudnia 2009
BIEŻĄCE
Porcys 20.0: 20 porcyscore'owych płyt na 20-lecie serwisu
Wywiad z Young Leosią