PLAYLIST

Jenny Wilson
"Wooden Chair"

6.0

Dawno by mnie tu nie było, gdybym miał się obrażać, i nie powinno – znowu Szwedzi: Szwedki: jedna solowa Szwedka. Spodziewalibyśmy się, że muzyczno-telewizyjna emancypacja harpunników i blondynek skończy się szybko, ale nie. Przede wszystkim, i tak nie byłoby łatwo. Nie w post-herbertowskim świecie Ruby Blue. Świecie rozwydrzonych panien nęconych przychodami, popularnością i czymś, co na przykład Fromm, biorąc udział w jednej z popularnych ostatnio gier wcieleniowych, mógłby opisać jako "ja jestem do luftu a ta dziewczyna spoko".

Jenny Wilson utrzymuje przywiązanie do electro-popu. Nie ukrywa fascynacji szeroko pojętym modelem żeńskiego soul/r'n'b. Oprócz niezłego potencjału genetycznego mocno dostrzegalna jest też u niej umiejętność posiadania dobrych, przestylizowanych teledysków. To moment w którym nie wiadomo do końca czy jesteśmy z tych bardziej wymagających, czy mniej, czy nie (chociaż "obcasy jako kontrapunkt" samo w sobie rejony od 8 w górę, jeśli akurat nie ma w pobliżu żadnego Irlandczyka, gotowego odwrócić nam oś). Podpisanie z labelem należącym do fanów Lyncha niby nie musi wróżyć nic dobrego, mało kto pamięta jej pierwszą płytę czy jeszcze mniej znaczące gościnne występy na Deep Cuts, a i tak jakoś się nasza dzisiejsza heroina odnajduje w tym wielkim uniwersum recesji i wszystkiego dokonanego.

Pisano jakiś rok temu, wcześniej nawet, o Lykke Li. To całkiem w porządku punkt odniesienia. Serio. Nie wiadomo skąd, ale wszyscy Szwedzi o jakich ostatnio słyszymy czerpią faktury od, wyobrażonego przez umysł potoczny, ogólnego awangardowca. Obczajcie preparowane drewno. Minimalistyczne siły z pewnej oddali w zwrotkach, herbertowski pochodzik w refrenie (nawet narzucająca się mnogość planów, przy założeniu, że więcej niż jeden to już dużo), "znam całą Jane Austen, lubię Roisin Murphy" wokalne przejmowanie inicjatywy, wszystko dobrze wróży. Nowa płyta niech im pokaże.

Mateusz Jędras    
17 kwietnia 2009
BIEŻĄCE
Porcys 20.0: 20 porcyscore'owych płyt na 20-lecie serwisu
Wywiad z Young Leosią