PLAYLIST

Japandroids
"Art Czars"

7.0

Autoreferencje zawsze w cenie, ale zara, zara, kiedy ten punk właściwie kipnął? Ostatnio gdzieś czytałem, że kluczową datą była śmierć Curtisa, ale wydaje mi się, że jej "kluczowość" polegała głównie na tym, że nastąpiła dokładnie w 1980 a to zawsze fajnie wygląda w papierach. Jednak chyba wszystko skończyło się już w 1978, gdy oficjalnie zanotowano pierwszy klasyczny overhype na taką skalę. Sex Pistols grało (no właśnie nie całkiem) pierwszą trasę w Stanach i naród nagle zauważył punk, i oddał się ekstazie. Pomyślcie sobie, przecież taki McLegs musiał czuć się gorzej niż prawilny redaktor Porcys w obliczu zalewającej mody na indie. W skrócie: od prowizorycznych plakatów "Watch Out! Punk is Coming!" po gadżety typu: fryzura, kolczyk, agrafka. Tym samym, proszę państwa: Ramones w CBGB, cheeseburgery Iggy'ego Popa, t-shirt Hella a nawet odsiadka Wayne'a Kramera – wszystko poszło w niepamięć, bo zjawiła się banda gówniarzy, którzy nie potrafili nawet porządnie się znarkotyzować. Zresztą za chwilę już potrafili i się rozpadli (czasem dosłownie). Wytwórnie nabrały dystansu do punku (jakiego kurwa punku!) a wszyscy i tak doznają przy "Never Mind The Bollocks" – na zdrowie! Nie lubię gości i stąd ten akapit. A Japandroids? Oszczędnie, melodyjnie i wciąż bardzo charyzmatycznie. Dla mnie wystarczy, ale obawiam się, że Danny Fields sobie nie podoznaje.

posłuchaj »

Jan Błaszczak    
22 lutego 2010
BIEŻĄCE
Porcys 20.0: 20 porcyscore'owych płyt na 20-lecie serwisu
Wywiad z Young Leosią