PLAYLIST

Drums
"Forever & Ever Amen"

6.0

PM: Jak na jedną z grup tych, dla których składny image z jego historyczną przynależnością wydają się determinować chęć muzycznego wyrazu (a nie odwrotnie), The Drums od początku poszczycić się mogli całkiem sensownie zmajstrowanymi piosenkami. "Let's Go Surfing" wzniósł modnie ubranych chłopców do rangi zespołów, na których debiut spokojnie można było poczekać aż dekadę, a "Forever & Ever Amen" podsyca jedynie związane z powyższym nadzieje. Najbardziej brytyjski z Amerykańskich składów sans talent do rujnowania najfajniejszych brzmień najsłabszymi melodiami; mimo, że plagiatują w obrębie czterech minut cztery piosenki, których nazwy mam na końcu języka, post-punk już dawno nie brzmiał tak bardzo jak wcale-nie-najbardziej-przeeksponowany gatunek w historii polskiej muzyki rozrywkowej.

JM: Dobry, rześki utwór zapodali nam The Drums – i choć trochę przesadzają z tym dzy Smifsowaniem na początku klipu, to wciąż trudno ich nie lubić. Inna sprawa, że od czasu EP-ki Summertime nie widać specjalnie progresu – panowie grają dokładnie to samo, co rok temu. Trochę się zatem boję, że skończy się drugim Vampire Weekend – przy czym jasne, że ci indie-celebryci nigdy nie dorobili się takiego killera jak "Let's Go Surfing".

RG: A ja już traktowałem ich jako kolejnych mistrzów jednego gwizdania, takich Peter Bjorn and John następnego sezonu, a tu tymczasem mamy nową piosenkę i ona nie strzela żadnymi atakami absurdalnej nudy. Hej, to nawet nadaje się jak soundtrack do nadchodzącego lata, może sobie pomykać w porannej telewizji lub do niezobowiązującego letniego słuchania podczas jazdy na rowerze czy odwiedzin u znajomych. "Forever & Ever Amen" jest po prostu typowym nieinwazyjnym indie singlem, co w 2010 roku jest dość dużym osiągnięciem.

PN: Nowy singiel The Drums od początku wydawał mi się jakiś taki nie nowy. Sprawdziłem Discogs.com, faktycznie nie był do tej pory opublikowany. Zatem z pewnością miałem okazje słyszeć go ładnych parę miesięcy temu na żywo. Sprawdziłem YouTube.com, tak filmiki rejestrujące wykonanie koncertowe "Forever and Ever Amen" śmigają co najmniej od września zeszłego roku. Wydanie starego-nowego singla po ponad roku od wypłynięcia chłopaków na fali przebojowego "Let's Go Surfing" zakrawa na bezczelne odcinanie kuponów, chyba, że to próba wkroczenia na rynek europejski i dotarcia do słuchaczy nie będących na bieżąco z zamorskimi hypami via Internet. Sprawdziłem Myspace.com, najbliższe plany koncertowe zespołu koncentrują się na Europie ze szczególnym wskazaniem Wysp Brytyjskich. A to wszystko w ciągu trzech i pół minuty trwania tego kawałka. Wiem, nudy, ale jeżeli pisanie o muzyce miałoby się sprowadzać do wiernego odtworzenia strumienia świadomości recenzenta w czasie słuchania utworu to właśnie byliście świadkiem najlepszej recenzji na świecie. Gdyby jednak nie jarał was eksperyment to przygotowałem bardziej konwencjonalną wersje tej recki: "ahaaaa...".

Paweł Nowotarski     Jędrzej Michalak     Patryk Mrozek     Ryszard Gawroński    
20 maja 2010
BIEŻĄCE
Ala|ZastaryJutro?
Zbigniew Stonoga"Uśmiechnij Się"