PLAYLIST

Disclosure
"London Town"

7.5

Dwa filary dźwigające mocarność "London Town" to a) nostalgia za utraconym 2stepem i b) familijno-musicalowy chórek. Gdyby Disclosure zdecydowali się na trzeci wokalny sampel, poza "I want to be in Londooon" oraz "Sunshiiine", stawiam 5 złotych że usłyszelibyśmy "Follow the yellow brick road". A to nie koniec łakoci, bo dęciaki i pseudo-tribale, w drugiej zaś połowie utworu wchodzi najsłodszy BEJSDRAP ever, brzmiący, jakby go nagrano na cymbałkach i przesterowano. Jak wieść gminna niesie, bracia z Disclosure w połowie kwalifikują się do kategorii jailbait, natomiast tej drugiej, starszej połowie – choć uwieść ją już można - alkoholu w Stanach nie sprzedadzą. Ancymony jedne. (Przerwa na starczą zadumę). Fakt, że Howard i Guy Lawrence a) dorastali w klimacie "wspólnego muzykowania" (via rodzice z branży) b) technicznie wciąż są jeszcze podlotkami, każe mi się zastanawiać, czy słuchając "London Town" bardziej myślę o Jackson 5 czy o "Dźwiękach muzyki". Moja słabość do młodszych chłopców z Abletonem właśnie roztopiła mi serce i rozumek. Jaka szkoda, że macie dopiero 6 lat.

Aleksandra Graczyk    
18 sierpnia 2010
BIEŻĄCE
Ala|ZastaryJutro?
Zbigniew Stonoga"Uśmiechnij Się"