PLAYLIST
Deafheaven

Deafheaven
"From The Kettle Onto The Coil"

7.0

Dziewczęta wzdychają, bo nasz ulubiony boysband zjawił się w klasie opalony i z nowym układem. Przez ostatnie miesiące chłopaki zażywały słynnych kąpieli słonecznych, a teraz wracają rześcy i zwitalizowani. George pogadał sobie o wszystkim, tylko nie o tym, że nadciągają cumulusy: na tapecie był nowy singiel Jaya Z, w klubie za mało The-Dreama. "Jak dawny Hugh Grant" - napisano w Noisey. Kerry natomiast (też był sobie chłopiec i do twarzy mu w tych oprawkach) pograł sobie z Antwonem, przyznając, że do czasu zetknięcia z Reign In Blood to słuchał głównie rapu. Pewnie już wie, że Rihanna i Chris Brown noszą na kurtce naszywki Cro-Mags i Municipal Waste – może chłopaki też sobie sprawią? No dobra, słodziaki, co nam tutaj pokażecie?

Początek coś szybki, jakiś zamazany, miały być imbryczki-czajniczki, a jest prawdziwy kocioł. Do tego non-stop wylewają się fale magmowatej szadzi. A jednak to firmowy znak Deafheaven, że melodyjna faktura pozostaje dobrze rozpoznawalna w całej tej zamieci smaganej dodatkowo wokalem Clarke'a, który na pewno złapał na wakacjach anginę albo nawet popala sobie, kiedy nikt nie widzi. Prawdziwą gratkę stanowi druga część utworu. Tu chłopaki przesadziły (!), udowadniając jednocześnie, że te post-rockowe elementy to oni umieją wtopić w całość bez żenady. Ej, a słyszeliście, że Orlando Bloom uderzył w japę Biebera, za to, że żona Orlanda zrobiła z Biebera mężczyznę? Ja tam nie wiem, czy ten kawałek zrobi z jakiegoś maminsynka prawdziwego faceta. Przy końcu ja tam serio się rozklejam. No, ale chłopaki, z tym emocjonalnym dawaniem w pysk to wy jesteście po prostu jak Orlando Bloom.

Wawrzyn Kowalski    
5 września 2014
BIEŻĄCE
Ala|ZastaryJutro?
Zbigniew Stonoga"Uśmiechnij Się"