INNE - FORUM

listy best of 2007

18 grudnia 2007

zaczynam od pitchforka:

http://www.pitchforkmedia.com/article/feature/47681-staff-list-top-100-tracks-of-2007/page_1 single

http://www.pitchforkmedia.com/article/feature/47446-staff-list-top-50-albums-of-2007/page_1 krążki

17
  • 1. Radiohead - "In Rainbows" 2. Arcade Fire - "Neon Bible" 3. Amy Winehouse - "Back To Black" 4. Robert Plant & Alison Krauss - "Raising Sand" 5. The National - "Boxer" 6. Feist - "The Reminder" 7. Bruce Springsteen - "Magic" 8. M.I.A. - "Kala" Spoon - "Ga Ga Ga Ga Ga" Wilco - "Sky Blue Sky" 9. Kanye West - "Graduation" 10. Battles - "Mirrored". –Józef K., 21/12/2007 14:50 Śmiac się czy płakac ?
    GM (21 grudnia 2007)
  • >wedle tej logiki, az dziwne, ze w czołówce nie ma płyt artystów niemieckich A Einsturzende Neubauten w propozycjach? nie jest to dziwne, bo nawet w niemieckich pismach niemieckojęzycznych do podsumowania rzadko dostają się płyty niemieckie. Dlaczego? Przez ostatnie kilkadziesiąt lat Niemcy stali się wielkimi kosmopolitami - pamiętam, że dziwili się jak to możliwe, że polscy artyści śpiewają po polsku. Bo jednak 90% niemieckiej sceny jest anglojęzyczna.
    Andrzej (21 grudnia 2007)
  • nie wiem czy ktoś to już wrzucał, jak tak to przepraszam, jak nie to nie przepraszam Zdaniem krytyków "Billboardu" najlepszą płytą mijającego roku jest "In Rainbows" grupy Radiohead. Album pojawił się na 17 listach sporządzonych przez 49 współpracowników magazynu. Anglicy zdobyli 106 punktów, przy kalkulacji, gdzie najwyżej notowane wydawnictwo w każdym osobistym zestawieniu otrzymywało 10 punktów, kolejne odpowiednio o jeden mniej. Na drugiej pozycji z 57 punktami znalazł się longplay "Neon Bible" Arcade Fire, a na trzeciej, z 56 punktami, "Back To Black" Amy Winehouse. Oto Top 10 podsumowania dziennikarzy: 1. Radiohead - "In Rainbows" 2. Arcade Fire - "Neon Bible" 3. Amy Winehouse - "Back To Black" 4. Robert Plant & Alison Krauss - "Raising Sand" 5. The National - "Boxer" 6. Feist - "The Reminder" 7. Bruce Springsteen - "Magic" 8. M.I.A. - "Kala" Spoon - "Ga Ga Ga Ga Ga" Wilco - "Sky Blue Sky" 9. Kanye West - "Graduation" 10. Battles - "Mirrored".
    Józef K. (21 grudnia 2007)
  • "A w plebiscycie Dziennika dziwi mnie, że tak bardzo jest poszkodowana muzyka polska. Rozumiem, że to niemiecka gazeta, ale przecież to był dobry rok." wedle tej logiki, az dziwne, ze w czołówce nie ma płyt artystów niemieckich
    re (21 grudnia 2007)
  • >kiedy w końcu mistrz chaciński doceni to co lubisz....pffffff..chaciński zlewa wiele fajnych rzeczy...ch...mu w deee –wkrw, 20/12/2007 23:54 rzeczywiście, bo jak popatrzysz na recenzje Przekroju, to wychodzi, że najlepsze płyty 2007 nagrali Norah Jones & Bloc Party - to przecież bardzo kuriozalne wyniki. A w plebiscycie Dziennika dziwi mnie, że tak bardzo jest poszkodowana muzyka polska. Rozumiem, że to niemiecka gazeta, ale przecież to był dobry rok.
    Andrzej (21 grudnia 2007)
  • sobie, kurwa, dopisz "wspomniał na forum". jeden pies.
    uczynny (21 grudnia 2007)
  • no dobra, to ja spierdalam.
    Eazy (21 grudnia 2007)
  • >rzadko tam zaglądam, raczej na forum. "redaktor porcysa wspomniał o dobrym zespole chyba pierwszy raz od kilku lat..." http://merlin.pl/images_big/26/83-89899-32-9.jpg rock on!
    borys d (21 grudnia 2007)
  • a, tak. rzadko tam zaglądam, raczej na forum.
    uczynny (21 grudnia 2007)
  • >Life Without Buildings na 41 az lezka sie zakrecila właśnie, słabo to wygląda, trochę jak desperackie udowadnianie że "znamy ten zespół!" w 2007 roku. zwłaszcza że na tej koncertówce z tego co pamiętam 9 na 12 tracków to materiał z Any Other City. kiedy na listy roku lub dekady PFM trafiało wydawnictwo koncertowe? dziwne. >Untrue to żaden debiut. Mogłeś chociaż na Discogs zajrzeć śmieszne >no proszę, do jaya reatarda się przyznajecie? http://www.porcys.com/Others.aspx?id=152
    borys d (21 grudnia 2007)
  • zrób loda chacińśkiemu, skoro tak się przejmujesz tym kiedy w końcu mistrz chaciński doceni to co lubisz....pffffff..chaciński zlewa wiele fajnych rzeczy...ch...mu w deee
    wkrw (20 grudnia 2007)
  • Jest z czego się pośmiać - cytuję "Dziennik": "Na swojej drugiej płycie przy powolnych, dubowych rytmach i w ociężałej, narkotycznej atmosferze młody Brytyjczyk snuje paranoiczne wizje Londynu" z wyników cząstkowych podobała mi się lista Rafała Księżyka. Zdziwiłem się też, czemu Bartek Chaciński docenił Charlesa Mingusa dopiero w 2007 roku?
    Andrzej (20 grudnia 2007)
  • >pawel z tym skladakiem shackletona to chyba nie chodzilo o remixy villalobosa?. z kompilacji z shackletona to ja znam shackleton/applebim soundboy punishments z tego roku ale mozliwe ze czegos nie znam z tego. taaa oczywiście o to mi chodziło, pojebała mi się cała składanka z tym trackiem jednym
    tygrysia maska (20 grudnia 2007)
  • "ilu zwolennikow buriala obadalo boxcuttera, hm?" –plejeru, 20/12/2007 13:38 _________________ sadze ze bardzo duzo, przynajmniej w srodowisku w ktorym sie obracam. moim zdaniem dobry, ale bez rewelacji.
    qq (20 grudnia 2007)
  • Wszystkie te listy chuja warte , obchodzi mnie jedynie Porcys który nigdy mnie nie zawiódł jeśli chodzi o podsumowania...
    ... (20 grudnia 2007)
  • o, dzieki za to 'hearts on fire'
    krewki (20 grudnia 2007)
  • ilu zwolennikow buriala obadalo boxcuttera, hm?
    plejeru (20 grudnia 2007)
  • no na pitchforku chyba rzeczywiscie nie slyszeli "hearts on fire", bo do setki trackow sie to u nich nie zmiescilo, zenada. ba, nawet do nikogo nie indywidualna to nie weszlo. gluchota, glupota.
    tomek wasko nzlg (20 grudnia 2007)
  • pawel z tym skladakiem shackletona to chyba nie chodzilo o remixy villalobosa?. z kompilacji z shackletona to ja znam shackleton/applebim soundboy punishments z tego roku ale mozliwe ze czegos nie znam z tego. poza tym zgadzam sie z toba w sprawie buriala. pisalam cos w zeszlorocznej rekapitulacji ale pamietam ze koledzy napisali - (swoja droga zajebiste okreslenie 'slowotworczo' i brzmieniowo, serio) - 'niemieckie rzygowiny';> a pinch dla mnie sredni. nie chce sie tu tez jakos madrzyc bo przeraza mnie moj stopien nieogarniania muzyki przy takiej ilosci poswieconego czasu, kupie sobie pamiec zewnetrzna do glowy chyba. pewnie kiedys bedzie taki wynalazek. sound of silver w zyciu bym nie dala 7 (moze poza tymi friendsami co nie zmienia faktu ze kto daje temu 1 miejsce chyba nie slyszal chocby hearts on fire). moze 6.
    z (20 grudnia 2007)
  • no proszę, do jaya reatarda się przyznajecie? redaktor porcysa wspomniał o dobrym zespole chyba pierwszy raz od kilku lat...
    uczynny (20 grudnia 2007)
  • Paweł, staram się przyglądać tej scenie i jak na razie nic nie dorasta do pięt nawet zarówno debiutowi Buriala jak i "Untrue". jasne, że rok temu dubstep był pieśnią co bardziej poinformowanych blogów, a teraz jest w Aktiviście, ale wydaje mi się że gdyby nie to, co ta płyta robi w sensie niemal fizycznym ze słuchaczem i jak mocne obrazy przywołuje, to takiego halo wielkiego by było. jedyny rasowo dubstepowy kawałek na debiucie - czyli Spaceape - chyba się zgadzamy, że jest zdecydowanie najsłabszy. rok temu zresztą za nisko głosowałem na debiut Buriala - obecnie na pewno w pierwszej piątce bym umieścił natomiast scena dubstepowa to rzeczywiście jest hajp, po części bardzo ciekawy kulturowo, ale muzycznie najcześciej są to rzeczy raczej przeznaczone do doznań live niż do słuchania w domu - w przeciwieństwie do Buriala czy Pincha. "Untrue" ma genialne momenty - Etched Headplate, Ghost Hardware, Raver, In McDonalds. "Archangel" mi się przejadł, w ogóle singli tutaj nie ma. ale szóstkowy to jest Radiohead, gdzie są moze 2 zajebiste kawałki brak image'u - w ogóle jakoś mnie to nie rusza, naprawdę bez znaczenia. z punktu widzenia artysty, który chce utrzymać poziom i wydać dużo dobrej muzyki w krótkim czasie, to chyba jednak $jest korzystne, bo unika się dziwek, koksu i mediów.
    PK (20 grudnia 2007)
  • "Soundboy's Nuts Get Ground Up Proper" to dubstep? Nigdy by mi to nie przyszło do głowy bo za bardzo ukryty rytm był. Ale chyba macie rację.
    Eazy (20 grudnia 2007)
  • a wlasnie, ze ocena dla lcd powinna byc wyzsza niz Twoja tygrysie, moim zdaniem oczywiscie, ja bym dal siodemke raczej. ale Ty bys ocenil wyzej na przyklad tough alliance niz ja, wiec sie wyrownuje. co do "sound of silver" - ja cholernie lubie te plyte, a na "all my friends" i "someone great" to juz w ogole wymiekam. na luzie ten album w mojej top dyszce laduje, pozdro elo
    tomek wasko nzlg (20 grudnia 2007)
  • sprawa z burialem jest o tyle prosta, że brzmi świeżo. dla słuchacza, który nie jest na bierząco ze sceną dubstepową, a w momencie kiedy wyszła pierwsza pełnoprawna plyta buriala to mało kto się w tym orintował, to musialo być objawianie. całkiem słusznie bo s/t buriala miecie. to największe przeoczenie zeszłego roku na porcysie (noooo i przeoczenie jay reatarda nooooo i niska ocena lansing-dreiden itd. ). nowy burial może nie ssie, ale nie funkcjonuje tak rewelacyjnie jako album, już byla o tym mowa na forum. 6kowa rzecz dla mnie. a najlepsza płytą dubstepową tego roku, w mojej skromnej opinii, jest składak Shackletona "Blood On My Hands". co do all my friends... LOL ja się wstydze tej 6.4 które dałem tegorocznemu LCD, a ci behje dają all my friends na pierwszym miejscu i sam album w pierwszej dziesiątce, litości.
    tygrysia maska (20 grudnia 2007)
  • jak na dubstep jest bardzo popularny i rozpoznawalny, chociaz jego brzmienie naprawde rozni sie znacznie od innych dubstepowych produkcji.
    qq (20 grudnia 2007)
  • No to chyba nie zrozumiałem. Mi to, że nie pokazuje twarzy imponuje. A pomijając hype (na dubstep ogólnie), Burial jak na te rejony muzyczne JEST popularny. Czy nie?
    Eazy (20 grudnia 2007)
  • brak image jakoś średnio imponujący... a powszechny hajp to nie to samo co popularność
    bloody bastard (19 grudnia 2007)
  • chyba nie zrozumiałeś o co mi chodziło z debiutem...
    bloody bastard (19 grudnia 2007)
  • Untrue to żaden debiut. Mogłeś chociaż na Discogs zajrzeć. Debiut Burial (i epka "South London Boroughs" przede wszystkim, bo to na niej są najlepsze traki są - co tu dużo gadać: konkretne; a przede wszystkim: to pierwszy tak popularny album dubstepowy). Zamiata to. No i ten image Buriala, a właściwie jego brak - przy tej popularności jest imponujący, serio. Dziękuję.
    Eazy (19 grudnia 2007)
  • co do buriala jeszcze to imho debiut (choć też bez rewelacji) > untrue "archangel" - taak.. po pierwszych przesłuchaniach nawet mi się podobało, teraz mnie irytuje i nie mam zamiaru wracać do tej płyty..
    bloody bastard (19 grudnia 2007)
BIEŻĄCE
Wywiad z Young Leosią
Ala|ZastaryJutro?