Bieżące:
Dungen:
Skit I Allt
Cee-Lo Green, "Fuck You"
Lukatricks Feat. Tede, Gutek, Gano, Fokus, Abradab, "Mówią O Mnie W Mieście"
Ostatnie playlisty:
Cee-Lo Green, "Fuck You"
CSLSX, "We Ought To Be Together"
El Guincho, "FM Tan Sexy"
Count & Sinden Feat. Mystery Jets, "After Dark"
LAY BAC, "Stay Out Tonight"
Chilly Gonzales, "You Can Dance"
Taragana Pyjarama, "Girls"
Podobne
R.E.M.:
Accelerate
R.E.M.:
Reveal
R.E.M.:
Around The Sun
R.E.M., "Supernatural, Superserious"
Wydarzenia
CHILLWAVE PARTY
Wyborny program Rynku Niezależnego Audioriver
Audioriver lepszy na każdym polu
Health
WRSZW.PL - Ghostballet prezentuje
PLAYLIST
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
* musisz wpisać przynajmniej 3 znaki
R.E.M.
, "
9–9
"
[8.5]
Po raz pierwszy chyba wybrałem utwór do playlista i nagle znalazłem się w kropce. Otóż chciałem, moi drodzy, napisać Wam kilka słów o wpływie Gang Of Four na R.E.M., wyraźnie widocznym w podejściu do sekcji rytmicznej w "9–9", dziewiątym (czyżby numerologia?) utworze na legendarnym
Murmur
. Twórczym, przetworzonym wpływie, którego R.E.M. oczywiście nie ukrywali, mówiąc o nim otwarcie i wielokrotnie, jak przystało na wybitnych muzyków (w odróżnieniu od epigonów, którzy skrycie tają jawne zrzynki).
Problem w tym, że jak zaczynam o "9–9", to otwiera się od razu szufladka
Murmur
; wspomnę Gang Of Four, a już wali mi się na głowę
Solid Gold
, nie mówiąc nawet o
Entertainment!
Jakoś tak nie wypada pisać o płytach, które są po prostu n i e t y k a l n e. Zresztą, co można o nich powiedzieć, poza tym, że są genialne? Wszystko zabrzmi głupio.
To niestety syndrom pewnej choroby, która ogarnia recenzentów – paraliż, suchość w ustach, zdrętwienie palców uniemożliwiające pisanie na klawiaturze. Jej bardziej zaawansowana faza przejawia się w tym, że niektóre płyty uważa się za zbyt dobre, żeby ich słuchać. Ledwo dotrwałem do końca mojej pierwszej sesji z
Crooked Rain, Crooked Rain
, chcąc wyłączyć to cudo, by nie profanować go moimi uszami śmiertelnika (jak zauważył redaktor Dejnarowicz, wczesny Pavement godzi się smakować jedynie drobnymi łyczkami na specjalne okazje, niczym markowe Porto). Jest jeszcze jedna płyta, której słucham raz do roku, na urodziny, a którą kiedyś redaktor Zagroba wyłączył po dziesięciu sekundach, ponieważ nie mógł udźwignąć absolutu. Zgadnijcie jaka.
–Tomasz Gwara
, kwiecień 2004
Reklama na Porcys?
reklama@porcys.com