BRUDNOPIS
 
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
* musisz wpisać przynajmniej 3 znaki
Calvin Harris: Ready For The Weekend
[2009, Fly Eye; 2.4]

Calvin Harris nadal nie umie nagrywać płyt. "I'm Not Alone" było sporym szokiem, ale wszystkim już zdążyło się znudzić. Jednak, wraz z "Holiday" dla Rascala, rozbudzono pewne nadzieje. Można je wywalić do kosza, bo ta płyta to syf. Już drugi singiel, zatytułowany tak jak płyta, był ostrzeżeniem. Świeżość z pierwszego promującego kawałka, gdzieś się ulotniła, została za to nuda, której sporo było na I Created Disco, tanie klawisze i słaby, naciągany "divowaty" refren. Gdy pojawia się jakiś pomysł na brzmienie, leży refren lub zwrotka, odwrotna sytuacja raczej nie występuje. Co chwilę za to mam wrażenie, że już gdzieś to słyszałem i to nie jeden raz, zresztą jak inaczej być może, jak on tu nawet udaje manierę wokalistów do wyrzygania nudnych nu-indie-electro zespołów. Głos Calvina po paru utworach też powoduje, że mam ochotę walić głową w ścianę. Bardzo, bardzo zła płyta, a najfajniejszy kawałek to wszystkim znane "Dance Wiv Me". Choć cholernie osłuchane, nadal jakoś miło się tego słucha.  ––Kamil Babacz







Reklama na Porcys?
reklama@porcys.com